Wielu firmom wydaje się, że Facebook to „ich przestrzeń”. Rozpychają się w niej płacąc za wyświetlanie nudnych, nieciekawych lub np. natrętnie promocyjnych treści. Tymczasem już 50 proc. polskich użytkowników Facebooka przyznaje, że nie byłoby im smutno, gdyby firm na Facebooku nie było w ogóle. To całkowita porażka, czy może po prostu ostrzeżenie?

Jak poprowadzic fan page firmowy - co mowia uzytkownicy
W ciągu 10 ostatnich lat prowadzenie fan page na Facebooku jest przez wiele firm uważane za aktywność niemal równorzędną z prowadzeniem firmowej strony www. Wiele firm uważa przy tym, że ich aktywność jest przez odbiorców oczekiwana, że klienci czekają na ich nowe wpisy, efektowne animacje czy ciekawostki. Smutna prawda jest wg mnie taka, że większość marek, które adresują swoją komunikację do masowego odbiorcy ma poważne kłopoty z odnalezieniem sensownej drogi, jakiejś atrakcyjnej idei spajającej ich komunikację. I że gdyby któregoś dnia zaprzestali publikować nowe treści… nikt specjalnie by się tym nie zmartwił.

Skąd te 50 procent?

W lutym tego roku zrealizowaliśmy proste badanie. Losowo dobranej, reprezentatywnej dla ogółu polskich użytkowników Internetu grupie 804 osób zadaliśmy pytanie o firmy na Facebooku. Zapytaliśmy wprost: „Czy atrakcyjność Facebooka zmniejszyłaby się dla Ciebie gdyby zniknęły z niego firmy”. Badanie miało zweryfikować hipotezę o tym, ze aktywność firm dla wielu użytkowników jest zupełnie nieciekawa.

Badanie agencji social media Think Kong - Aż 50 proc. użytkowników Facebooka wolałaby Facebook bez firmowych profili

Okazalo się, że równe 50 procent osób odpowiedziało przecząco. Nie, dla nich Facebook wcale nie straciłby na atrakcyjności. Z drugiej strony, ok. 38 proc. wskazało odpowiedź twierdzącą. Te 38 proc. uważa, że Facebook bez firm byłby mniej ciekawy. Większość (50:38) bez żalu kasująca ze swojego newsfeedu wpisy firm to chyba słaba recenzja twórczości działów digital.

Próbowałem znaleźć w pozyskanych danych jakąś prawidłowość. Może np. z wiekiem wzrasta zainteresowanie życiem marek? Niestety nic nie widać. Z danych które uzyskaliśmy wynika właściwie tylko różnica pomiędzy kobietami, a mężczyznami. I to zaskakująca dla mnie, bo byłem prawie pewny, że atrakcyjność komunikacji branży beauty czy fashion podbije ocenę firmowych wpisów wśród pań. Tymczasem to właśnie kobiety zauważalnie mniej tęskniłyby za firmowymi treściami na FB.

Jaki z tego wniosek dla marketerów?

Myślę, że przede wszystkim taki, żeby planując start na Facebooku, pracując nad strategią social media zadać sobie pytanie: „co/ jaką wartość wniesiemy do newsfeedu odbiorcy?”. Do kogo mówimy? Jak prowadzić komunikację sprzedażową, która nie będzie irytująca dla odbiorców? Jeśli nic ciekawego nie możemy wnieść, może lepiej darować sobie w ogóle stałą komunikację i wybrać podejście kampanijne, komunikować się w ciągu roku kilkoma, świetnie przygotowanymi treściami? A może warto jednak poszukać idei, która łączyłaby zainteresowania odbiorców z tym, co mamy do opowiedzenia, z brand story marki? Jeśli zastanawiasz się, jak to wszystko poukładać – daj nam znać, chętnie Ci pomożemy.

Norbert Kilen, Think Kong Norbert Kilen, strategy director Think Kong.
Pomagam naszym klientom budować dobre strategie social media i content marketingowe.
Od ponad 15 lat współtworzę kampanie dla firm i organizacji. Zapraszam Cię do kontaktu z nami. Chętnie pomożemy zaplanować działania, które skutecznie wesprą realizację Twoich celów. Napisz: biuro@thinkkong.pl