Facebook Linked IN On Board Jesteśmy częścią grupy On Board BOX Network Europe Tworzymy pierwszą sieć agencji social media S40 Jesteśmy wśród 40 najlepszych agencji na świecie
           
Think Kong. King size social media & content marketing
Think Kong to agencja social media & content marketing specjalizująca się w realizowaniu celów biznesowych klientów z wykorzystaniem kanałów społecznościowych. Świetnie radzimy sobie też z content marketingiem. Tworzymy i prowadzimy blogi, serwisy contentowe i umiemy zapewnić, że tworzone dla naszych klientów treści przekładają się na sprzedaż. Precyzyjny dobór narzędzi i specjalizacja pozwalają nam na projektowanie i realizowanie działań mierzonych twardymi marketingowymi wskaźnikami. Jako agencja social media & content marketing koncentrujemy się na rozwoju kompetencji z tego obszaru realizując powierzone nam zadania na najwyższym poziomie.

Jesteśmy częścią Grupy On Board, do której należy także On Board PR ECCO Network. Wspólnie realizujemy kampanie wykraczające poza on-line. Około 70 proc. naszych projektów to działania integrujące różne elementy komunikacji. Współtworzymy też BOX Europe Network, pierwszą na świecie sieć agencji social media. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprawnie realizować działania poza Polską. Wspieramy też rozwój unikalnych narzędzi przygotowywanych przez zagraniczne teamy jak np. BrandBOX.

Wielokrotnie nagradzani i wyróżniani na międzynarodowych konkursach (m.in. IAC, Magellan, European Excellence), wspieramy firmy zarówno z segmentu B2B, jak i B2C. Wśród realizowanych przez nas kampanii są działania social media i content marketingowe dla wielu marek, m.in. Coca-Cola, Adobe, Siemens, TVP, Neinver, RWE, Panasonic, Sony, nc+.
Klienci
Nagrody

Norbert Kilen
Strategia
 
W Think Kongu zajmuje się strategią i zarządzaniem zespołem. Współautor sukcesów kilkudziesięciu projektów marketingowych, autor wielu artykułów i wystąpień popularyzujących media online w komunikacji. Wcześniej dyr. ds. strategii On Board PR.
Agnieszka Rutkowska
Head of Social Media
 
Szczęśliwa w związku z Kongiem od 5 lat. Dba o równie dobre relacje z Klientami, wewnętrzny ład w firmie i o to, czy kasa się zgadza.
Alicja Waśniewska
Senior Social Media Consultant
 
W sidła branży wpadła już w 2007 roku. Social media to jej konik, ale umie także w copywriting i fascynuje się influencer marketingiem. Prywatnie fanka horrorów, czarnego humoru i wszystkiego, co dziwne.
Joanna Giz
Content Marketing Team Manager
 
Odkrywa, czego ludzie szukają w Internecie i jak im to podać w Content Marketingu. W ciągłej pogoni za jeszcze niezadanymi pytaniami, szuka na nie ciekawej odpowiedzi zanim inni je dostrzegą. Zapatrzona w Google i zawsze głodna nowej wiedzy SEO.
Artur Mojnowski
Art Director
 
W Think Kongu dba o to, żeby małpa na każdym zdjęciu wyglądała młodo i profesjonalnie, a każde logo było tak duże, jak to możliwe.
Paweł Łada
Graphic Designer
 
"Na umowie napisano Junior Graphic Designer. Wykonuję zlecone mi grafiki, w pione, w poziomie, małe i większe. Lubię makaron, nie lubię marchewki z groszkiem."
Agnieszka Penconek
Graphic Designer
 
Jej konik to ręcznie tworzone ilustracje i wycinananie włosów z tła. Błądzi między minimalizmem a secesją, a w jej żyłach płynie tusz ;)
Mateusz Sokołowski
Social Media Consultant
 
Od młodego w Think Kongu uczy się obsługi projektów na najwyższym poziomie.
Małgorzata Sęk
Social Media Consultant
 
Opiekun spraw o wysokim priorytecie. Mówi "praca to moja pasja, a pasja to moja praca", a my Jej wierzymy :)
Hubert Różyk
Social Media Consultant
 
W internetach (tak, są różne sieci!) grzebię od 2011 roku. Uzależniony od stałego przypływu informacji człowiek od projektów z kategorii "wymagające". Twitterowy maniak, który po godzinach z pasją wlewa studentom sieciową wiedzę do głów. Książkowy pożeracz i geek.
Wojciech Chorąży
Social Media Consultant
 
Lubi dziwne rzeczy: e-sport, Ekstraklasę i polską literaturę grozy. Twittuje, hasztaguje i facebookuje.
Magda Gąszczyk
Social Media Consultant
 
Specjalista od rozkręcania start-upów w social media, w wolnych chwilach zwija rolki sushi. Ogromna wielbicielka psów, pand, gier planszowych i podróży.
Martyna Kałużna
Social Media Consultant
 
Nieocenione wsparcie w każdym projekcie. Szuka, znajduje, odpowiada. Prywatnie fanka lata i jednorożców.
Robert Głowacki
SEO Manager
 
Specjalista od widoczności organicznej. Znajdzie każdy najdrobniejszy błąd SEO w serwisie.
Prywatnie fan pizzy i Netflixa.
Maciek Jacewicz
SEO Consultant
 
Wsparcie zespołu Content Marketing & SEO. Zawodowo i prywatnie - zainteresowany pozycjonowaniem. Absolwent Marketing Internetowy / Digital Marketing WH AGH. Wielki fan kaszy jaglanej :)
Miłosz Kościk
SEO Specjalista
 
Pasjonat marketingu internetowego i nowoczesnych technologii, nieustannie próbujący zaprzyjaźnić się z algorytmami google. Prywatnie zapalony pływak, fan piłki nożnej, długobrzmiących utworów muzycznych i street artu.
Aneta Dziedzic
-Markiewicz
Finanse
 
Czuwa nad bazą zleceń i dyscyplinuje niezdyscyplinowanych :-)
Aneta Stańczyk
Dyrektor finansowy
 
Odpowiedzialna za wszystko, co związane z finansami i sprawami formalnymi.
Marek Roj
Web Developer
 
Ta strona i wiele innych to dzieło Marka.
Dziesiątki zrealizowanych kampanii w Polsce i na innych rynkach przełożyliśmy na portfolio produktów, które jako agencja social media i content marketing dobieramy do potrzeb klientów. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać szczegółowe informacje dotyczące naszych usług. Możemy Ci też pomóc właściwie zdefiniować cele działań, określić zadania, które ma realizować komunikacja w obszarze social media i content oraz napisać brief.


Badania, audyty i analizy
  • audyt social media i audyty treści: analiza wizerunku marki wśród internautów i członków społeczności, analizy wytworzonych treści
  • monitoring on-line: analiza ilościowo-jakościowa treści dot. marki publikowanych w społecznościach w czasie rzeczywistym
  • monitoring efektywności kampanii w blogosferze - dzięki autorskiemu oprogramowaniu analitycznemu Talkilla
  • audyt SEO, analiza optymalizacyjna pod kątem potencjału uzyskiwania widoczności w wyszukiwarkach
  • monitoring kryzysowy - analiza publikacji on-line pod kątem zdefiniowanych i potencjalnych zagrożeń komunikacyjnych


Doradztwo, strategia i realizacja działań
  • strategia komunikacji w social media oraz realizacja kampanii w serwisach społecznościowych
  • strategia employer branding: dobór narzędzi social media i przekazu spójnie z EVP
  • strategie i realizacje działań SEO, zwiększających widoczność w wyszukiwarkach i skalę pozyskiwanego ruchu
  • strategie i działania content marketingowe, tworzenie treści, ich optymalizacja, promocja
  • szkolenia social media: projekty szkoleniowe dopasowane do potrzeb klienta


Narzędzia
  • content & video
    seeding
    promocja treści poprzez
    kampanie zasięgowe
    na blogach
  • KAMPANIE
    EFEKTYWNOŚCIOWE
    kompleksowa obsługa
    kampanii reklamowych
    w social media
  • budowanie
    społeczności
    reprezentacja marki
    w serwisach społecznościowych
    skupiona na kreowaniu
    fanów marki
  • social media
    optimization
    optymalizacja stron
    pod kątem dostępności
    treści w social media
  • aplikacje
    SOCIAL MEDIA
    budujące zasięg
    i zaangażowanie
    użytkowników, bazujące
    na API serwisów
    społecznościowych
  • liderzy opinii współpraca z blogerami,
    liderami opinii,
    ambasadorami marki
  • social CRM budowanie relacji
    z klientami marki poprzez
    kanały społecznościowe
  • crowdsourcing angażowanie społeczności
    w tworzenie pomysłów
    i rozwiązań

Reklama w social media: do czego może służyć, ile kosztuje, jak ją rozliczać Co to jest reklama w social media Reklama social media to po prostu działania reklamowe, które są realizowane w serwisach społecznościowych. To docieranie do użytkowników serwisów społecznościowych w płatny sposób. Takie, w którym płacisz za wyświetlenia swoich treści. Dla wielu firm i marketerów synonimem reklamy social są tylko reklamy na Facebooku. Niesłusznie! Własny system reklamowy ma właściwe każda z liczących się społecznościówek – LinkedIn, Twitter, Pinterest. Oczywiście każdy z nich ma swoją specyfikę, cechy, zalety i słabe strony. Social media trudno jednak pomijać w planach marketingowych. Sam Facebook ma w Polsce ponad 16 milionów użytkowników do których łatwo możesz dotrzeć. Reklama w social media prawie zawsze spełnia kryteria reklamy „natywnej”. W większości przypadków trudno niewprawnemu użytkownikowi odróżnić ją od treści, które widzi „naturalnie”. Na przykład od postów polubionych stron czy obserwowanych profili. Względy prawne i etyczne zmuszają wszystkie serwisy do oznaczania treści reklamowych, a więc takich, których wyświetlenie jest opłacone przez reklamodawców. W większości społecznościówek takie posty czy wpisy mają niewielki, dyskretny dopisek np. „sponsored”. Termin „sponsorowanie” bywa zresztą czasem w odniesieniu do społecznościówek używany zamiennie z „reklamowanie”. Opublikowanie jakiejś treści przez profil firmy powoduje jej naturalne wyświetlenie (zasięg organiczny) się jakiejś grupie użytkowników, ale naprawdę liczący się zasięg uzyskujemy dopiero „sponsorując” treść. Czyli płacąc serwisowi za pokazywanie jej użytkownikom, którzy normalnie nie mieliby szans na zetknięcie się z nią. Czym różni się reklama w social media od innych form reklamy Po pierwsze, w odróżnieniu np. od reklamy telewizyjnej czy radiowej odbiorcy mogą wchodzić z nią w interakcje. Przykładowo mogą ją krytycznie skomentować, co bywa zmorą marketerów prowadzących np. działania sprzedażowe marki w serwisach społecznościowych. Mogą ją polubić, udostępnić. Mają wobec niej te same możliwości co wobec treści, które publikują osoby czy firmy niepłacące za reklamę. Rodzi to oczywiście dla reklamodawców zupełnie inny rodzaj wyzwań. Krytyka reklamy, która jest widoczna dla innych odbiorców, trudne i kłopotliwe pytania zadawane przez sceptycznych klientów, wynikające z tego sytuacje problemowe, spam przyklejany w komentarzach – wszystko to codzienność firm prowadzących działania reklamowe w serwisach społecznościowych. Po drugie w social media mamy na ogół większą różnorodność dostępnych form reklamy. Jest możliwość używania najprostszych, statycznych form grafika+tekst, ale są też posty wideo, interaktywne formularze (LeadAds na Facebooku i LinkedIn), posty rozwijające się w formę prostych stron (Facebook Canvas) i wiele innych. Twórcy platform społecznościowych w zasadzie nieustannie eksperymentują wprowadzając (czasem na krótko) nowe formy reklamy tworzące czasem bardzo ciekawe możliwości promocyjne. Przykładem takiego ekspertymentu jest np. wycofana już z Facebooka „sponsored domain” , czyli reklama polegająca na tym, że można było zapłacić za dodatkowe wyświetlenia postów linkujących do naszej strony nawet, jeśli to nie by byliśmy ich autorami. Tradycyjne media w zasadzie nie mają szans konkurować z tak nietypowymi formami marketingu. Skalę dostępnych form reklamy w social media można postrzegać jako wielką zaletę, ale można też widzieć w niej słabe strony. Z praktycznego punktu widzenia nadmiar form prowadzi bowiem często do koncentracji marketerów na niewłaściwych zagadnieniach. Zamiast pomyśleć o skutecznym, ciekawym przekazie realizującym strategię social media, grzęzną w technicznych zabawach kolejnymi funkcjami, eksperymentują poszukując np. niższego kosztu kliknięcia. Zapominając, że reklama w social media to po prostu kolejna odmiana tej samej dyscypliny – komunikacji z człowiekiem. Widać to zresztą na przykładzie szkoleń z reklamy w social media, które dużo częściej są poświęcane tematom technicznym niż strategii czy kreacji. Po trzecie, reklamy w social media różnią się od reklam w innych mediach możliwościami ich adresowania. Inne media, np. portale tematyczne czy magazyny drukowane mają bardzo ograniczone możliwości targetowania. Ich wydawcy, a co za tym idzie reklamodawcy mają bardzo często niewielką wiedzę o odbiorcach. Jedyne, co do czego najczęściej mają pewność to zainteresowanie odbiorcy danym tematem – artykułem, całym serwisem, klipem wideo. Siła reklamy w serwisach social media bazuje na fakcie, że social media identyfikują swoich użytkowników i gromadzą o nich naprawdę dużo informacji. Na LinkedIn można więc np. określić grupę odbiorców reklamy korzystając z wiedzy jaką ma serwis o ich pozycji zawodowej. Łatwo targetować tam reklamę np. do managerów firm spożywczych zatrudniających powyżej 50 osób. Absolutnym liderem w dziedzinie budowania modeli targetowania w oparciu o analizę behawioralną i profilowanie użytkowników jest Facebook. W kampaniach reklamowych na FB łatwo wskazać jako odbiorców np. kobiety w wieku 20-30 lat dokonujące zakupów online i interesujące się jednocześnie pielęgnacją paznokci oraz tańcem nowoczesnym. Co można osiągnąć przez reklamę w social media Najprostsza odpowiedź brzmi – to samo, co przez reklamę w każdym innym, zasięgowym medium! Społecznościówki dają wielkie możliwości dotarcia do konsumentów i świetnie nadają się do wspierania sprzedaży online, budowania świadomości marki, edukacji. Najczęstsze zastosowania reklamy w social media to odzwierciedlenie celów definiowanych przez działy marketingu. Na poziomie marketingowym to najczęściej: 1. Budowanie zasięgu i wzmacnianie rozpoznawalności marki, świadomości podejmowanych przez nią inicjatyw, nowych produktów czy ofert. 2. Zachęta do pozostawienia kontaktu (lead generation) przez kierowanie użytkowników do landing page z formularzami lub bezpośrednie zbieranie kontaktów w social media. 3. Wsparcie sprzedaży w sklepie online lub offline przez kierowanie do sklepu użytkowników, promocję specjalnych ofert, nowych promocji, remarketing. Nie oszukujmy się jednak – nie wszystkie cele da się osiągnąć reklamą w social media. Mimo starań i przekonujących prezentacji sprzedażowych m.in. Facebooka nadal trudno jest mówić o generowaniu wizyt w sklepach offline. Sam charakter i miejsce kontaktu z reklamą w social media sprawiają też np. , że skuteczność takiej reklamy w odniesieniu do produktów FMCG jest na ogół dużo niższa niż np. promocja w punktach sprzedaży. Reklama w social media, podobnie jak np. w TV oddziałuje w tych przypadkach na konsumenta na poziomie ogólnym, podnosząc rozpoznawalność marki, ale nie przemawiając do niego w chwilach, w których podejmuje decyzję przy półce z produktem. Jak określić budżet na reklamę social media Nie ma na to niestety złotej recepty. Budżety, którymi operują w social media firmy w Polsce wahają się od zera do kilkuset tysięcy złotych miesięcznie. Najważniejsze jest odniesienie budżetu do celów, które chcemy osiągnąć. Jeśli naszym celem jest np. pozyskanie przez serwis społecznościowy dodatkowych 10 kontaktów sprzedażowych do osób zainteresowanych ubezpieczeniem samochodowym – wystarczy pewnie kilkaset złotych. Jeśli jednak celem jest zbudowanie świadomości nowego produktu wśród 3 mln kobiet, mediaplan musi uwzględniać wydatki na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali miesiąca. Z wydatkami na reklamę w social media jest związanych wiele mitów. Na przykład, że reklama jest tak tania, że w zupełności wystarczy 300-500 zł w skali miesiąca. Niestety w rzeczywistości jest inaczej. Wydatki tego rzędu w większości firm nie spowodują żadnej istotnej zmiany, żadnego drgnięcia w wynikach sprzedaży. Owszem, statystyki reklamowe pokażą np. dotarcie do 50.000 osób, ale jeśli mówimy o firmie oferującej popularny produkt dostępny offline, to zaledwie muśnięcie rynku, bez realnego wpływu na świadomość przytłaczającej większości potencjalnych klientów. Dla porównania nasza agencja wydaje miesięcznie na promocję własnych treści w social media min. 2 tys. zł miesięcznie. Jesteśmy jednak specjalistyczną firmą B2B, która jest zainteresowana dotarciem do wąskiego grona specjalistów. Większość naszych klientów wydaje na reklamę znacznie więcej. W myśleniu o budżetach reklamowych jest też sporo niezrozumienia mechaniki odbioru sponsorowanych treści. Większość treści na Instagramie, Facebooku czy Twitterze jest konsumowana zdawkowo, w ekspresowym tempie narzucanym przez ruch kciuka przewijającego newsfeed. Założenie, że jednorazowe pojawienie się na ekranie telefonu ze sponsorowanym postem dokonuje jakiejś rewolucji w świadomości odbiorcy jest błędne. Pomijając sprawę viewability, czyli tego, co tak naprawdę oznacza wyświetlenie raportowane nam przez system reklamowy, pojedyncza impresja to ułamek sekundy, czasem 1-2 sekundy kontaktu, w większości przypadków bez zapamiętania, bez skupienia, często bez zrozumienia. Dlatego myśląc o budżecie reklamowym trzeba myśleć o komunikacji w sposób sekwencyjny i pogodzić się z wydatkami na powtórzony kontakt ze zwiększoną częstotliwością. Jednostkowe wydatki na reklamę w social media nominalnie nie wydają się wysokie. Na przykład koszt 1000 wyświetleń na Facebooku na ogół mieści się w przedziale od 4 do 12 zł. Można więc powiedzieć, że dotarcie do pojedynczego człowieka jest realizowane za ok. 0,4-1,2 gr. Niewiele, ale jeśli chcemy budować skalę, wartości mnożą się i robią dużo większe. Dla przykładu – koszt zasięgowej promocji 1 postu wideo na Facebooku zapewniającej 2-3-krotne dotarcie do grupy ok. 1 mln odbiorców w modelu Reach&Frequency to ok. 20.000 zł netto. Takie kwoty są oczywiście nadal niewielkie w porównaniu do kosztów działań reklamowych w TV czy prasie. Ale z punktu widzenia budżetów przeznaczanych na ogół na komunikację social przez polskie firmy to niestety sporo. Bardzo ważnym zagadnieniem związanym z budżetowaniem reklam jest też optymalizacja kampanii w social media. Często dzięki niej można uzyskać przy podobnych wydatkach dużo lepsze wyniki. Jak rozliczać działania reklamowe w social media Systemy reklamowe social media dają reklamowcom całe mnóstwo liczb, które opisują przebieg każdej kampanii. Mamy więc na bieżąco podgląd liczby wyświetleń, kliknięć, reakcji, ukryć, obejrzeń, wypełnień, liczby fanów itp. Podobnie jak w przypadku mnogości form reklamy, skala dostępnych danych łatwo może utrudniać ocenę kampanii. Dlatego, myśląc o planowaniu i rozliczaniu reklamy w social media najlepiej wychodzić zawsze od celów marketingowych. Na ich podstawie określać kluczowe wskaźniki (KPI) dla reklamy. Przykładowo, jeśli celem marketingowym firmy jest zwiększanie świadomości marki, wskaźnikiem charakteryzującym skuteczność reklam może być np. uzyskiwany w określonym budżecie zasięg i częstotliwość kontaktu. Inne dane, np. liczba przejść na stronę, przyrost fanów lub obserwujących, reakcji czy komentarzy mogą dawać jakieś pojęcie o odbiorze reklam, ale nie mają tak bezpośredniego związku z tym celem marketingowym jak uzyskiwany zasięg. Wiele serwisów stara się raportować reklamodawcom wskaźniki bardziej zbliżone do ich rzeczywistych celów niż tylko kliknięcia, reakcje i liczbę wyświetleń. Przykładowo już od dawna na Facebooku jest dostępny wskaźnik Brand Lift, który określa estymowaną liczbę osób, które zapamiętały sponsorowany wpis. Jednocześnie wiele serwisów (w tym Facebook i Twitter) od dawna pozwalają konfigurować i raportować kampanie reklamowe optymalizowane na konwersje, a więc konkretne czynności wykonane przez użytkowników na stronie www reklamodawcy – np. zamówienia, dodania do koszyka czy pozostawienia kontaktu. Jak zacząć reklamę w social media Najlepiej od zastanowienia się, dyskusji wewnątrz firmy nad celami, które moglibyście realizować w kanałach social media. Pomyśl nad rolą, którą w ogóle odgrywają te kanały w Twojej firmie i spróbuj zdefiniować swoje oczekiwania wobec reklamy w tych mediach. Drugim krokiem może być kontakt z agencją social media, na przykład taką jak nasza ☺ Oczywiście nie zniechęcamy Cię do samodzielnych eksperymentów, ale chętnie pomożemy Ci w planowaniu działań, w rozsądnym budżetowaniu, określeniu KPI, sposobów ewaluacji kampanii. Zapraszamy do kontaktu! Norbert Kilen, strategy director Think Kong. Pomagam naszym klientom budować dobre strategie social media i content marketingowe. Od ponad 15 lat współtworzę kampanie dla firm i organizacji. Zapraszam Cię do kontaktu z nami. Chętnie pomożemy zaplanować działania, które skutecznie wesprą realizację Twoich celów. Napisz: biuro@thinkkong.pl Prowadzimy kanały social media dla Profim Jeden z europejskich liderów rynku siedzisk biurowych wybrał naszą agencję do obsługi social media! Komunikację poprowadzi nasz zespół, który ma wspierać komunikację marki oraz jej produktów. Jesteśmy odpowiedzialni jest za stworzenie i moderację profili na Facebooku oraz Instagramie. Kreatywne działania mają pokazać zróżnicowanie produktów Profim, przywiązanie do jakości i designu. Poprzez działania w social media i zaangażowanie followersów, Profim chce dotrzeć do potencjalnych klientów i użytkowników mebli biurowych. Za projekty wizualne będzie odpowiedzialne studio graficzne On Board Think Kong. Umowa została podpisana na rok. Profim to jeden z czołowych producentów siedzisk biurowych w Europie. W 1991 roku firma zaczęła importować meble, a już w 1994 rozpoczęła samodzielną produkcję krzeseł i foteli biurowych. Zlokalizowana w polskim Turku firma wytwarza 120 tys. produktów miesięcznie. Główną misją firmy jest połączenie ergonomii i design na najwyższym poziomie – wyznaczanie standardów zdrowego i efektywnego siedzenia. Profim jest laureatem takich nagród jak Red Dot Design Award, German Design Award, czy Top Design Award. Działania SEO w relacjach inwestorskich – dlaczego warto? W tym roku, jako partner Kongresu Relacji Inwestorskich SEG mięliśmy przyjemność analizować i oceniać strony relacji inwestorskich największych spółek giełdowych w Polsce pod kątem ich optymalizacji SEO. Dziś publikujemy wywiad nt. SEO w relacjach inwestorskich - odpowiedzi Roberta Głowackiego, managera naszego teamu SEO na pytania Parkietu. Rozmowa ukazała się w czerwcu b.r. Na czym polega SEO? SEO to skrót od „Search Engine Optimization” oznaczający optymalizację serwisów pod kątem widoczności w wyszukiwarkach internetowych. Pomoc użytkownikom sieci w znalezieniu informacji o nas, o spółce czy produktach. Większość projektów SEO dotyczy właśnie kwestii sprzedaży, gdzie optymalizacja pomaga trafić do użytkowników poszukujących konkretnych rozwiązań. Obecnie SEO staje się dziedziną coraz mniej techniczną, a coraz bardziej opartą na rozumieniu potrzeb użytkownika. Działania SEO polegają więc często głównie na planowaniu i tworzeniu treści; artykułów, infografik, materiałów wideo. Pod tym kątem SEO ma wiele wspólnego ze strategią content marketing. SEO to nie tylko Google - wyszukiwanie informacji ma również miejsce na YouTube (materiały wideo), a także – w kontekście pozyskania zagranicznych inwestorów i klientów – w Bing, chińskim Baidu czy rosyjskim Yandex. We współczesnym SEO, także w SEO w relacjach inwestorskich sprawy techniczne oczywiście nadal są ważne. Liczy się np. dostosowywanie serwisów do aktualnych standardów, zmieniających się wymogów wyszukiwarek. Praca SEO-wca skutkuje zwiększeniem ruchu (liczby wizyt) na stronie, a pośrednio np. wzmacnia rozpoznawalność marki czy np. przekłada się na wzrost sprzedaży, zbieranie prospektów sprzedażowych, docieranie do nowych klientów poszukujących konkretnych informacji. Jak prezentuje się SEO w relacjach inwestorskich, w spółkach giełdowych? W ostatnim okresie dokonaliśmy dokładnego przeglądu blisko stu stron poświęconych Relacjom Inwestorskich (IR) należących do spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Nasza analiza dotyczyła zarówno dużych, średnich, jak i małych rodzimych spółek. Zebrane informacje pozwoliły nam zaobserwować, co jest tak zwaną piętą achillesową serwisów IR, nie tylko pod kątem samego SEO, ale również dostosowania owych stron do aktualnych standardów wyszukiwarki Google, czyli dostępu do informacji, mobilności oraz bezpieczeństwa internautów w sieci. Nasza analiza pokazała m.in., że mimo iż w Polsce są serwisy IR, które mają nowoczesną stronę z przejrzystą szatą graficzną, to nadal blisko 50 proc. z nich jest mocno zacofana technologicznie i nie jest dostosowana do wspomnianych wyżej standardów. Jakie prowadzić działania SEO, aby przyniosły długofalowy efekt? W działaniach SEO istotny jest plan i konsekwencja, a także ustalenie tego, co chcemy osiągnąć poprzez aktywność SEO. Najczęściej zależy nam na pozyskaniu ruchu z wyszukiwarki. Spółkom giełdowym rozpoczynającym dopiero swoją przygodę z SEO w relacjach inwestorskich zalecałbym zrobienie małego testu, np. wpisanie w wyszukiwarce kombinacji fraz jak: „nazwa spółki + notowania”, „cena akcji + nazwa spółki”, „raporty + nazwa spółki” i sprawdzenie, na którym miejscu w wyszukiwarce pojawiła się nasza strona. Czy spółce udało się znaleźć przynajmniej w pierwszej dziesiątce? Niestety, z obserwacji wiemy, że często wynik takiego eksperymentu bywa negatywny. Musimy odpowiedzieć sobie więc na pytanie czy godzimy się z sytuacją, w której inwestorzy będą czerpać informacje o naszej spółce nie bezpośrednio z naszego serwisu, lecz z innych, czasem zawierających niepełne lub błędne informacje. Bardzo ważne jest dbanie o jakość i unikalność treści zamieszczanych na naszych serwisach. W spółkach i ich otoczeniu dzieją się istotne i ciekawe wydarzenia, o których warto informować inwestorów. Częstym, niewłaściwym z punktu widzenia SEO w relacjach inwestorskich postępowaniem jest zamieszczenie tych samych treści zarówno w serwisie IR spółki i na portalach zewnętrznych. Ten przykładowy, prosty błąd prowadzi do powstania tzw. duplikatu seowego, który w konsekwencji sprawi, że żadna z treści nie uzyska wysokiego miejsca w wyszukiwarce. Jaki jest najczęstszy błąd związany z prowadzeniem serwisu IR? Najczęściej polega on na tym, że główna strona spółki ma już za sobą znaczącą zmianę pod kątem technicznym, a także jest regularnie przebudowywana i udoskonalana. Natomiast sekcja IR utworzona jest na odrębnej domenie, „schowanej przed światem” i do tego zacofanej technologicznie. Chciałbym mocno podkreślić, że nasza analiza, która miała za zadanie sprawdzić m.in. realną widoczność stron IR w Google, wykazała, że największy ruch uzyskują te serwisy IR, które są umieszczane w strukturze serwisu głównego, a nie na osobnej, schowanej subdomenie. Wiąże się to z faktem, że wyszukiwarki traktują takie subdomeny jak osobne serwisy, przez co strona IR nie zyskuje całego autorytetu w oczach wyszukiwarki, musi go budować praktycznie od nowa. Jakie działania powinny podjąć spółki, aby serwis IR był atrakcyjny dla inwestorów? Z naszego punktu widzenia są to przede wszystkim kwestie techniczne, do których polscy emitenci nie przykładają dużej uwagi. I tak w pierwszej kolejności spółki powinny zadbać o szyfrowanie połączeń internetowych. Dodajmy, że wyszukiwarka Google planuje w niedługim czasie wprowadzić automatyczne ostrzeganie użytkowników, którzy znaleźli się na stronach niestosujących szyfrowania. Popatrzmy na tę sytuację z perspektywy inwestora, który wchodząc na stronę główną spółki, często widzi nowoczesny i funkcjonalny serwis, prezentujący innowacyjną i dobrze prosperującą firmę. Ten sam inwestor wchodzi na stronę poświęconą relacjom inwestorskim – spowolnioną i technicznie zacofaną, a co więcej na ekranie jego laptopa wyświetla się informacja o zagrożeniu wynikającym z braku zabezpieczeń. W obecnym świecie cyberbezpieczeństwo odgrywa istotną funkcję, a korzystanie z SSL jest praktycznie standardem, zaś jego brak odstępem od zasad bezpieczeństwa. Dlatego też tego rodzaju sytuacje ma pewno szkodzą wizerunkowo spółce. Polscy emitenci powinni także zadbać o wersje mobilne serwisów IR. W sytuacji, gdy udział urządzeń mobilnych ciągle rośnie, brak wersji responsywnej może zniechęcić inwestorów do zapoznawania się z informacjami, które publikujemy. Co więcej, w ostatnim miesiącu Google zmienił znacznie system oceniania stron, od teraz to strona mobilna oceniana jest najwyżej i to właśnie od jej jakości zależeć będą głównie rankingi i widoczność strony w wynikach wyszukiwania. Nagroda Bronze Stevie Awards 2018 dla projektu „Finanse po godzinach”! Kampania „Finanse po godzinach” realizowana przez NN Investment Partners we współpracy z zespołem On Board Think Kong została nagrodzona w kategorii Marketing Campaign of the Year. Jurorzy wysoko ocenili kampanię „Finanse po godzinach“ w kategorii produktów i usług finansowych. Całoroczne działania, których osią był firmowy blog edukacyjny i SEO pomogły NN Investment Partners dotrzeć do młodych osób zainteresowanych inwestycjami oraz zwiększyły widoczność firmy w wynikach wyszukiwania Google. Wynikiem kampanii był 25 procentowy wzrost liczby rejestrów funduszy inwestycyjnych zakładanych przez gości trafiających na stronę firmy z organicznych wyników wyszukiwania. Kampania zawierała tworzenie contentu, moderację bloga firmowego, współpracę z influencerami i działania SEO. Za koordynację nagrodzonej kampanii po stronie NN Investment Partners odpowiadali Tomasz Smal i Tomasz Pietrzak z zespołu marketingowego kierowanego przez Magdalenę Markowską. Ze strony zespołu SEO agencji On Board Think Kong za realizację działań odpowiadali Andrzej Zasowski i Maciej Jacewicz. Nagrody Stevie Awards to międzynarodowe wyróżnienie dla firm i ludzi biznesu. Przyznawane od ponad 16 lat statuetki cieszą się niesłabnącą popularnością, a jury musi wybrać zwycięzców z ponad 10 000 zgłoszeń każdego roku. Obecnie istnieje 7 głównych programów, w ramach których można dostać nagrodę Stevie. Są to m.in. The International Business Awards, The Asia-Pacific Stevie Awards, czy The Stevie Awards for Great Employers. Gala finałowa odbędzie się w Londynie 20 października. Marketing deweloperów: 7 mitów nt. promocji inwestycji w social media Marketing deweloperów opiera się na użyciu wielu mediów, ale większość deweloperów stara się też działać w kanałach social. Dla wszystkich dawno stało się jasne, że można tam dotrzeć do potencjalnego klienta, przedstawić mu inwestycję, odpowiedzieć na pytania. Nie wszyscy opierają się jednak na przemyślanej strategii social media. Nie wszyscy wykorzystują serwisy społecznościowe optymalnie i do właściwych celów. Poniżej przedstawiam Wam listę 7 najpowszechniejszych mitów, które sprawiają, że być może tracicie pieniądze, reputację i szanse na sprzedaż. Mit 1 – Wystarczy się pojawić W rzeczywistości, żeby zauważyć jakiś wpływ kanałów social na pozyskiwanie klientów, trzeba liczyć się z wydatkami reklamowymi. Uruchomienie fan page na Facebooku i rozpoczęcie publikacji wizualizacji nowej inwestycji nic nie zmieni. Treści dotrą tylko do garstki osób. Tymczasem system reklamowy Facebooka pozwala na dość precyzyjną promocję wpisów i adresowanie ich np. do mieszkańców Krakowa w określonym wieku i zainteresowanych inwestycjami mieszkaniowymi. Albo do osób, które np. czytały ostatnio opis nowej inwestycji na naszej stronie internetowej. Nie obędzie się bez wydatków. Tym większych, im częściej i do większej grupy chcielibyście dotrzeć. Cena promocji postów może wydawać się mała (np. 10 zł za dotarcie do 1000 osób lub 50 gr za kliknięcie). Jednak w przełożeniu na całoroczny plan (wydatki miesięczne x 12) robią się z tego spore kwoty. Plan marketingowy dewelopera powinien uwzględniać odpowiedni poziom wydatków. Mit 2 – Najlepiej być wszędzie Założenie profili na wszystkich możliwych serwisach social media jest błędem. To niepotrzebne rozproszenie, strata koncentracji i czasu. Wystarczy przyjrzeć się liczbom. Z mediowego punktu widzenia wystarczy być na Facebooku, może dodatkowo na YouTubie czy Instagramie. Z badań IRCenter wynika, że wśród użytkowników Snapchat Pinterest czy Tumbrl ponad 90 proc. korzysta też z Facebooka. Jednocześnie zbudowanie sensownego zasięgu i prowadzenie angażującej narracji w tych mediach jest po prostu trudne i kosztowne. Znacznie lepiej skupić się na miejscach, gdzie można spotkać najwięcej potencjalnych klientów i tam zadbać o dobrą, ciekawą opowieść o naszej ofercie. Skuteczny marketing deweloperów w social media nie musi obejmować wszystkich kanałów! Mit 3 – Zbierane w social leady są niskiej jakości Nieprawda. Wynikowa jakość pozyskanego kontaktu sprzedażowego zależy od wielu czynników. Od jakości kreacji, dostosowaniu komunikatu do person, sposobu targetowania postów reklamowych. Wielu deweloperów używa social media (głównie Facebooka) do generowania ruchu na stronach sprzedażowych i mierzy liczbę pozostawionych tam kontaktów. To, czy będą to kontakty typu „z ciekawości chciałam zobaczyć jakie macie mieszkania” czy może „chcę kupić mieszkanie nr 45” naprawdę nie zależy od samego medium. Facebook czy inny kanał społecznościowy to taki sam kanał komunikacji jak wyniki wyszukiwań czy przestrzeń reklamowa na portalu o nieruchomościach. Jasne, inny jest kontekst kontaktu, intencje w chwili oglądania, ale decyzja „zostawię kontakt” zapada podobnie. W marketingu deweloperów, z pomocą kanałów social można zbierać kontakty sprzedażowe taniej i w większej liczbie niż z wielu innych kanałów. Mit 4 – Dla każdej inwestycji warto założyć fan page Sprawa jest oczywiście skomplikowana, ale ja jestem przekonany, że to mit. Nie widzę sensownych argumentów za tworzeniem odrębnych przestrzeni komunikacji poszczególnych inwestycji tego samego dewelopera. Naturalnie widzę przypadki w których ma to jakiś sens, ale w większości nie ma. Na pytania dotyczące inwestycji X czy Y można odpowiadać na tym samym fan page. Z kolei kontakty pozyskiwane są zwykle w wyniku targetowanych działań reklamowych, które można prowadzić dla wielu różnych inwestycji jednocześnie z tej samej strony. Mit 5 – Social media są ryzykowne, możemy mieć kryzysy Marketing deweloperów czy szerzej - komunikacja - nie obywa się bez problemów, nawet jeżeli jest prowadzona wyłącznie reklamą display. Jeśli założymy, że krytyczny komentarz w kanale social jest kryzysem, możemy bać się w ogóle każdego kontaktu z klientem. W rzeczywistości social media prawie nigdy nie są źródłem kryzysów, ale jedynie przestrzenią dyskusji o nich i rozchodzenia się informacji. Wychodząc z tego punktu widzenia jedynym zagrożeniem, które istnieje jest szybsze rozchodzenie się np. wpisów o hałaśliwej budowie czy słabej jakości wykończenia. Tyle, że nasza obecność niewiele tu zmieni. Jeśli ktoś będzie chciał poskarżyć się na nas, zrobi to publicznie na FB czy Twitterze nawet jeśli nas tam nie ma. Naturalnie, możemy przyjąć, że profil dewelopera jest w pewnym sensie zaproszeniem do wyrażania opinii, wystawiania gwiazdek czy wpisywania krytycznych komentarzy. Ale kosztem uniknięcia takich kłopotów musiałaby być całkowita rezygnacja z obecności tam i niekorzystanie np. z szans sprzedażowych. Ludzie i tak będą rozmawiać o Waszej ofercie i dzielić się opiniami. Mit 6 – Krytykę lepiej kasować Nie! Jeśli krytyczny komentarz czy skarga jest merytoryczna, oparta na prawdziwych wątpliwościach czy szczerym niezadowoleniu – nie ma nic gorszego niż usunięcie takiego głosu. Spójrzcie na to jako na szansę. Być może warto krytykę potraktować jako okazję do pokazania otwartości, dbałości klienta, wrażliwości na jego potrzeby. Co zrobi lepsze wrażenie na klientach obserwujących fan page i Wasze zachowanie – znikający komentarz czy fajna, przekonująca odpowiedź? Jestem przekonany, że to drugie. Mit 7 – W Social media ma być prosto Wiele firm traktuje klientów paternalistycznie, w gruncie rzeczy nie wierząc w ich inteligencję, wiedzę. Są przekonani, że kontakt w social media to krótkie hasło, chwytliwy slogan z emotikonami i komunikacja na poziomie gimnazjum. To bardzo szkodliwy mit, bo to on sprawia, że masa firm nie potrafi zaoferować w kanałach social niczego ciekawego. Oczywiście, kontakt w newsfeed, który klient przewija kciukiem w autobusie jest bardzo krótki, trwa na ogół 2-3 sek. Ale nie może to oznaczać, że operujemy wyłącznie ogólnikami i banałami. Spróbujcie pisać tak, jakbyście mówili o pewnych rzeczach bliskim znajomym. Inteligentnym, chcącym naprawdę dowiedzieć się czegoś więcej niż z ulotki promocyjnej. Tekst ukazał się w kwartalniku "Deweloper & Marketing", w wyd.3/2018. Norbert Kilen, strategy director Think Kong. Pomagam naszym klientom budować dobre strategie social media i content marketingowe. Od ponad 15 lat współtworzę kampanie dla firm i organizacji. Zapraszam Cię do kontaktu z nami. Chętnie pomożemy zaplanować działania, które skutecznie wesprą realizację Twoich celów. Napisz: biuro@thinkkong.pl
starsze nowsze


Zostaw nam swój e-mail.
Jeszcze dziś wyślemy Ci raport
z badania użytkowników Facebooka.

Od czasu do czasu dostaniesz od nas
inne ciekawe materiały.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (adresu email) przez Administratora danych, którym jest spółka Think Kong Sp. z o.o. ul. Wolska 88, 01-141 Warszawa w celu przesyłania mi informacji handlowych o produktach sprzedawanych przez Administratora. Przyjmuję do wiadomości, że udzielenie powyższej zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda może być w każdej chwili przeze mnie odwołana na podstawie oświadczenia przesłanego pocztą zwykłą na podany wyżej adres Administratora lub za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres email: biuro@thinkkong.pl. Pozostałe informacje dotyczące przetwarzania przez Administratora moich danych i przysługujących mi uprawnień z tym związanych są zawarte Polityce Prywatności Administratora dostępnej tutaj.