Marketing organiczny to działania marketingowe, które nie wykorzystują płatnych form dotarcia do odbiorców. Bazują na naturalnym dotarciu i rozprzestrzenianiu się informacji, angażowaniu odbiorców. Do narzędzi marketingu organicznego należą m.in. SEO, PR, niepłatne działania w kanałach social media.

Marketing organiczny nie doczekał się jeszcze takiej popularności jak np. content marketing czy inbound marketing, ale niewątpliwie jest pojęciem, które powinno interesować marketerów. Zwłaszcza szukających konkurencyjnych, mniej oczywistych form działania.

Czym różni się marketing organiczny od nieorganicznego

Przede wszystkim „naturalnością“. Marketing „nieorganiczny“ posługuje się płatnymi formami budowania dotarcia. Sponsorowane artykuły, reklama na Facebooku czy płatna promocja spotów na YouTube – to instrumenty marketingu nieorganicznego, które z „naturalnością“ nie mają wiele wspólnego. W odróżnieniu od nich marketing organiczny bazuje na budowaniu naturalnego zainteresowania treściami, Tworzeniu sytuacji w której odbiorcy sami na nie trafiają np. w naturalnych wynikach wyszukiwania lub w dyskusjach w kanałach social. Oczywiście marketing organiczny jest dyscypliną dużo bardziej wymagającą niż marketing nieorganiczny.

Być może nawet nie wiesz, ale prawodpodobnie stosujesz marketing organiczny tylko nie nazywasz tak tych działań. Prowadzisz fan page walcząc o naturalny zasięg postów? To marketing organiczny! Prowadzisz działania SEO tworząc ciekawe materiały i starając się o ich większą widoczność w naturalnych wynikach Google? To też marketing organiczny!

Czy marketing organiczny jest za darmo?

Nie. Tak jak każde działanie marketingowe, kampania organiczna też wymaga finansowania i bywa naprawdę sporą inwestycją. W realizacji „nieorganicznej“ kampanii promocyjnej na ogół spore wydatki są związane z płatnościami dla wydawców, kosztami emisji reklamowych. W marketingu organicznym ich nie ma, ale za to dużo wyższe wymagania stawiane są przed twórcami treści. Ktoś musi chcieć je z własnej woli oglądać! Wymóg atrakcyjności jest zresztą gigantycznym wyzwaniem dla całego przemysłu reklamowego. Płatne formy promocji są coraz mniej skuteczne, ludzie uczą się ignorować reklamy, a natłok komunikatów (również w kanałach social!) sprawia, że media są coraz trudniejszym i bardziej wymagającym środowiskiem dotarcia do potencjalnych klientów.

Marketing organiczny jest w pewnym sensie pojęciem, ktore wyrosło z kłopotów tradycyjnej reklamy i jest – można chyba zaryzykować takie stwierdzenie – młodszym krewnym content marketingu.

Czy strategia marketingu organicznego różni się np. od strategii social media?

Tak i nie. To zależy, co rozumiemy pod pojęciem „strategia“. W strategii social media czy strategii conent marketing, podobnie jak w „strategii organicznej“ większość elementów jest taka sama. Mówimy do tego samego odbiorcy, mając na myśli te same persony marketingowe, posługujemy się tymi samymi argumentami i odwołujemy do definiowanej w taki sam sposób marki czy firmowych wartości. Różnica polega wyłącznie na sposobie budowania dotarcia. Jeśli jest „naturalne“, możemy mówić o marketingu organicznym. Jeśli głównie płatne – działania trudno sklasyfikować jako „naturalne“ w kategoriach o których piszemy.

Jako agencja zajmująca się social mediami i content marketingiem prowadzimy działania, których większość można klasyfikować jako „organiczne“. Podobnie zespół PR Grupy On Board Think Kong, którą współtworzymy. Dlatego jesteśmy przekonani, że „marketing organiczny“ jest pojęciem, które powinno na stałe umiejscowić się w słownikach naszych klientów ☺ Daj znać, jeśli chciałbyś porozmawiać o „organicznej“ promocji Twojej marki!