Kanał na YouTube to idealne miejsce do budowania społeczności, zaangażowania i pozytywnych relacji z naszymi odbiorcami. Nie od razu jednak uda się nam zgromadzić szeroką widownię i zaliczać rekordy emisji naszych odcinków. Jest jednak coś, co może w tym pomóc.

Dobra optymalizacja to nawet kilkadziesiąt procent więcej wyświetleń każdego filmu, a w przypadku budowania kanału od zera – element wręcz obowiązkowy i konieczny. Czym jest ta optymalizacja?

1. Świadomość materii

Spójrzcie na YouTube nieco inaczej – potraktujcie go, jak wielką wyszukiwarkę, bo ta platforma jest drugą – zaraz po Google – największą wyszukiwarką na świecie. A skoro tak, to nasz kanał YouTube moglibyśmy porównać do strony internetowej, która chce, by jej artykuły wyświetlały się wysoko w wynikach wyszukiwania. By tak się stało, musimy dać ludziom szansę na znalezienie naszych treści. Tą szansą jest właśnie dobra optymalizacja kanału.

2. Content is the king

Treści są najważniejsze. Myśląc o kanale na YouTube, który odniesie sukces i będzie realizował założone cele, MUSIMY pamiętać, że najważniejsza jest treść. Najważniejsze jest przekonanie ludzi, że warto do nas wracać, że dajemy widzom fajne, ciekawe, rozwijające, angażujące treści. Dzięki wizycie na naszym kanale, widz otrzymuje pewną wartość dodaną (niezależnie od tego, czy będzie to uśmiech, rozrywka, wiedza, nauka, pomysł). Jakość treści i profesjonalizm jej produkcji są zatem niezmiernie ważne.

To jednak nie wszystko. Kolejnym etapem jest stworzenie pewnego, stałego formatu treści. Formatu czyli pewnego schematu, budowy naszego odcinka. Ludzie lubią powtarzalność i chcą wiedzieć, czego się spodziewać. Dlatego nie powinniśmy tworzyć kanału, który będzie dla nas repozytorium treści – czyli miejscem, gdzie wrzucamy wszystkie dziwne materiały wideo, jakie mamy. I reklamy, i vlogi z wakacji, i relacje z eventów, i explainery naszych produktów. Musimy się na coś zdecydować. Ludzie – nasi widzowie, subskrybenci, potencjalni klienci chcą wiedzieć, czego się po nas spodziewać i mieć powód do powrotu – bo co tydzień, w czwartek o 19:30 czeka na nich film, dzięki któremu dowiedzą się czegoś więcej o pielęgnacji włosów, naprawie quadów, zbieraniu grzybów, gotowaniu, odchudzaniu, ćwiczeniu albo czymkolwiek, co dla nich przygotujemy.

3. Regularność i upór

Właśnie, każdy czwartek o 19:30 – kiedy już wymyślimy sobie format, musimy zaplanować kiedy chcemy pokazywać ludziom nasze filmy. Na początku drogi nowego kanału powinniśmy bardzo mocno pilnować regularności i robić wszystko, by publikować przynajmniej jeden film, co tydzień, o tej samej porze. Takie podejście sprawia, że z jednej strony od samego początku przyzwyczajamy widzów do regularności, dajemy im komfort i obietnicę dostarczania treści, z drugiej strony algorytm YouTube’a uczy się, że „może nam ufać”, jesteśmy solidną firmą, a nasze filmy oglądają się cały czas – na początku kanału dłuższa przerwa w wyświetleniach może spowodować, że algorytm zacznie „uczyć się” naszego kanały od początku i nasze wysiłki pójdą na marne. Dlatego tak ważne jest, by postować regularnie i w miarę często, by non-stop budowały się jakieś wyświetlenia kanału.

4. Budowa odcinka

Kolejną bardzo ważną kwestią jest techniczna budowa każdego odcinka. I tutaj trzeba zwrócić uwagę na kilka elementów. Przede wszystkim należy pamiętać, że YouTube to nie telewizja, nie powinniśmy zaczynać odcinka od czołówki. Pierwsze kilkanaście/kilkadziesiąt sekund każdego filmu to bardzo ważny czas. Jeżeli zainteresujemy widzów, mamy kolejny punkt od algorytmu, jeżeli natomiast w pierwszych sekundach ludzie będą z naszego filmy wychodzić – algorytm może uznać np., że nasz tytuł wprowadza ludzi w błąd (skoro wychodzą zaraz po kliknięciu) i mniej chętnie pokazywać wideo kolejnym użytkownikom platformy.

Ważne jest więc, by na początku filmu dać ludziom najciekawsze, najładniejsze, najlepsze fragmenty naszego odcinka, po nich pokazać czołówkę (ale dosłownie kilku-sekundową) a następnie przejść do całego filmu. Istotne jest również, by prowadzić narrację w przemyślany sposób – budować i rozładowywać napięcie w taki sposób, aby jak najdłużej przytrzymać widzów w naszej produkcji. Algorytm bierze bowiem pod uwagę zarówno łączną liczbę obejrzanych minut, jak i średni watchtime, czyli procent obejrzenia filmy przez odbiorców. Co to oznacza w praktyce? Ano oznacza to, że nasz film… nie powinien być ani za krótki, ani za długi.

YouTube lubi filmy, które mają powyżej 10 minut (np. 10 minut i kilka sekund), bo od 10 minut długości filmu, można wyświetlać w nim reklamy nie tylko przed (pre-roll), ale również w trakcie odcinka (mid-roll). Co do zasady jednak wszystko na YouTube trzeba testować, analizować dane i decydować. Filmy trwające między 7 a 12 minut na początek są ok, w zależności od stopnia utrzymania uwagi widza możemy je wydłużać lub skracać – są przecież formaty 5-minutowe jak i 40-minutowe czy ponad godzinne na YouTube. Wszystko zależy od tematyki, formatu i zachowania odiorców.

5. SEO to rodeo

Skoro chcemy, żeby ludzie trafili na nasze treści, musimy opisać je w taki sposób, aby jak najbardziej to widzom ułatwić. W związku z tym przed każdym nagraniem dobrze jest zrobić research słów kluczowych – sprawdzić, czego ludzie szukają w Google i na YouTube w kontekście naszej tematyki kanału. A następnie pamiętać, by słowa i wyrażenia kluczowe pojawiały się zarówno w tytule filmu, jego opisie (nie oszczędzajmy czasu na opisie, postarajmy się stworzyć ciekawy tekst, mini artykuł o naszym materiale), jak i w metadanych – tagach etc. Dzięki temu algorytm „zrozumie” o czym jest nasz film i będzie w stanie pokazać go zainteresowanym wyszukującym.

Tytuły powinny być skuteczne, ciekawe i zachęcać do kliknięcia, ale nie można przesadzać, bo algorytmy nie lubią dziś clickbaitów, czyli tytułów niejako wymuszających kliknięcie. Bardzo ważne więc, by tytuł z jednej strony był ciekawy i zachęcający, z drugiej miał w sobie przynajmniej główne słowo lub wyrażenie kluczowe.

Istotnym elementem optymalizacji są również miniatury, które powinny być spójne, w jednej stylistyce, obrazować temat odcinka i najlepiej jeszcze pokazywać twarzy prowadzącego kanał lub jego gościa. Pięć powyższych elementów pozytywnie wpłynie na wyświetlenia i traktowanie naszego kanału przez algorytm Google.