Facebook Linked IN On Board Jesteśmy częścią grupy On Board BOX Network Europe Tworzymy pierwszą sieć agencji social media S40 Jesteśmy wśród 40 najlepszych agencji na świecie
           
Think Kong. King size social media & content marketing
Think Kong to agencja social media & content marketing specjalizująca się w realizowaniu celów biznesowych klientów z wykorzystaniem kanałów społecznościowych. Świetnie radzimy sobie też z content marketingiem. Tworzymy i prowadzimy blogi, serwisy contentowe i umiemy zapewnić, że tworzone dla naszych klientów treści przekładają się na sprzedaż. Precyzyjny dobór narzędzi i specjalizacja pozwalają nam na projektowanie i realizowanie działań mierzonych twardymi marketingowymi wskaźnikami. Jako agencja social media & content marketing koncentrujemy się na rozwoju kompetencji z tego obszaru realizując powierzone nam zadania na najwyższym poziomie.

Jesteśmy częścią Grupy On Board, do której należy także On Board PR ECCO Network. Wspólnie realizujemy kampanie wykraczające poza on-line. Około 70 proc. naszych projektów to działania integrujące różne elementy komunikacji. Współtworzymy też BOX Europe Network, pierwszą na świecie sieć agencji social media. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprawnie realizować działania poza Polską. Wspieramy też rozwój unikalnych narzędzi przygotowywanych przez zagraniczne teamy jak np. BrandBOX.

Wielokrotnie nagradzani i wyróżniani na międzynarodowych konkursach (m.in. IAC, Magellan, European Excellence), wspieramy firmy zarówno z segmentu B2B, jak i B2C. Wśród realizowanych przez nas kampanii są działania social media i content marketingowe dla wielu marek, m.in. Coca-Cola, Adobe, Siemens, TVP, Neinver, RWE, Panasonic, Sony, nc+.
Klienci
Nagrody

Norbert Kilen
Strategia
 
W Think Kongu zajmuje się strategią i zarządzaniem zespołem. Współautor sukcesów kilkudziesięciu projektów marketingowych, autor wielu artykułów i wystąpień popularyzujących media online w komunikacji. Wcześniej dyr. ds. strategii On Board PR.
Agnieszka Rutkowska
Head of Social Media
 
Szczęśliwa w związku z Kongiem od 5 lat. Dba o równie dobre relacje z Klientami, wewnętrzny ład w firmie i o to, czy kasa się zgadza.
Alicja Waśniewska
Senior Social Media Consultant
 
W sidła branży wpadła już w 2007 roku. Social media to jej konik, ale umie także w copywriting i fascynuje się influencer marketingiem. Prywatnie fanka horrorów, czarnego humoru i wszystkiego, co dziwne.
Joanna Giz
Content Marketing Team Manager
 
Odkrywa, czego ludzie szukają w Internecie i jak im to podać w Content Marketingu. W ciągłej pogoni za jeszcze niezadanymi pytaniami, szuka na nie ciekawej odpowiedzi zanim inni je dostrzegą. Zapatrzona w Google i zawsze głodna nowej wiedzy SEO.
Artur Mojnowski
Art Director
 
W Think Kongu dba o to, żeby małpa na każdym zdjęciu wyglądała młodo i profesjonalnie, a każde logo było tak duże, jak to możliwe.
Paweł Łada
Graphic Designer
 
"Na umowie napisano Junior Graphic Designer. Wykonuję zlecone mi grafiki, w pione, w poziomie, małe i większe. Lubię makaron, nie lubię marchewki z groszkiem."
Agnieszka Penconek
Graphic Designer
 
Jej konik to ręcznie tworzone ilustracje i wycinananie włosów z tła. Błądzi między minimalizmem a secesją, a w jej żyłach płynie tusz ;)
Mateusz Sokołowski
Social Media Consultant
 
Od młodego w Think Kongu uczy się obsługi projektów na najwyższym poziomie.
Małgorzata Sęk
Social Media Consultant
 
Opiekun spraw o wysokim priorytecie. Mówi "praca to moja pasja, a pasja to moja praca", a my Jej wierzymy :)
Hubert Różyk
Social Media Consultant
 
W internetach (tak, są różne sieci!) grzebię od 2011 roku. Uzależniony od stałego przypływu informacji człowiek od projektów z kategorii "wymagające". Twitterowy maniak, który po godzinach z pasją wlewa studentom sieciową wiedzę do głów. Książkowy pożeracz i geek.
Wojciech Chorąży
Social Media Consultant
 
Lubi dziwne rzeczy: e-sport, Ekstraklasę i polską literaturę grozy. Twittuje, hasztaguje i facebookuje.
Magda Gąszczyk
Social Media Consultant
 
Specjalista od rozkręcania start-upów w social media, w wolnych chwilach zwija rolki sushi. Ogromna wielbicielka psów, pand, gier planszowych i podróży.
Martyna Kałużna
Social Media Consultant
 
Nieocenione wsparcie w każdym projekcie. Szuka, znajduje, odpowiada. Prywatnie fanka lata i jednorożców.
Robert Głowacki
SEO Manager
 
Specjalista od widoczności organicznej. Znajdzie każdy najdrobniejszy błąd SEO w serwisie.
Prywatnie fan pizzy i Netflixa.
Maciek Jacewicz
SEO Consultant
 
Wsparcie zespołu Content Marketing & SEO. Zawodowo i prywatnie - zainteresowany pozycjonowaniem. Absolwent Marketing Internetowy / Digital Marketing WH AGH. Wielki fan kaszy jaglanej :)
Miłosz Kościk
SEO Specjalista
 
Pasjonat marketingu internetowego i nowoczesnych technologii, nieustannie próbujący zaprzyjaźnić się z algorytmami google. Prywatnie zapalony pływak, fan piłki nożnej, długobrzmiących utworów muzycznych i street artu.
Aneta Dziedzic
-Markiewicz
Finanse
 
Czuwa nad bazą zleceń i dyscyplinuje niezdyscyplinowanych :-)
Aneta Stańczyk
Dyrektor finansowy
 
Odpowiedzialna za wszystko, co związane z finansami i sprawami formalnymi.
Marek Roj
Web Developer
 
Ta strona i wiele innych to dzieło Marka.
Dziesiątki zrealizowanych kampanii w Polsce i na innych rynkach przełożyliśmy na portfolio produktów, które jako agencja social media i content marketing dobieramy do potrzeb klientów. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać szczegółowe informacje dotyczące naszych usług. Możemy Ci też pomóc właściwie zdefiniować cele działań, określić zadania, które ma realizować komunikacja w obszarze social media i content oraz napisać brief.


Badania, audyty i analizy
  • audyt social media i audyty treści: analiza wizerunku marki wśród internautów i członków społeczności, analizy wytworzonych treści
  • monitoring on-line: analiza ilościowo-jakościowa treści dot. marki publikowanych w społecznościach w czasie rzeczywistym
  • monitoring efektywności kampanii w blogosferze - dzięki autorskiemu oprogramowaniu analitycznemu Talkilla
  • audyt SEO, analiza optymalizacyjna pod kątem potencjału uzyskiwania widoczności w wyszukiwarkach
  • monitoring kryzysowy - analiza publikacji on-line pod kątem zdefiniowanych i potencjalnych zagrożeń komunikacyjnych


Doradztwo, strategia i realizacja działań
  • strategia komunikacji w social media oraz realizacja kampanii w serwisach społecznościowych
  • strategia employer branding: dobór narzędzi social media i przekazu spójnie z EVP
  • strategie i realizacje działań SEO, zwiększających widoczność w wyszukiwarkach i skalę pozyskiwanego ruchu
  • strategie i działania content marketingowe, tworzenie treści, ich optymalizacja, promocja
  • szkolenia social media: projekty szkoleniowe dopasowane do potrzeb klienta


Narzędzia
  • content & video
    seeding
    promocja treści poprzez
    kampanie zasięgowe
    na blogach
  • KAMPANIE
    EFEKTYWNOŚCIOWE
    kompleksowa obsługa
    kampanii reklamowych
    w social media
  • budowanie
    społeczności
    reprezentacja marki
    w serwisach społecznościowych
    skupiona na kreowaniu
    fanów marki
  • social media
    optimization
    optymalizacja stron
    pod kątem dostępności
    treści w social media
  • aplikacje
    SOCIAL MEDIA
    budujące zasięg
    i zaangażowanie
    użytkowników, bazujące
    na API serwisów
    społecznościowych
  • liderzy opinii współpraca z blogerami,
    liderami opinii,
    ambasadorami marki
  • social CRM budowanie relacji
    z klientami marki poprzez
    kanały społecznościowe
  • crowdsourcing angażowanie społeczności
    w tworzenie pomysłów
    i rozwiązań

Content Marketing World 2018 – 7 kluczowych obserwacji W ub. tygodniu, w Cleveland odbyła się największa na świecie konferencja dotycząca content marketing - Content Marketing World. Impreza jest organizowana już od kilku lat przez amerykański Content Marketing Institute. Można powiedzieć, że stała się punktem odniesienia wyznaczającym kierunki w których rozwija się content marketing. Jeśli myślisz poważnie o marketingu opartym na treściach – zacznij planować wyjazd do Cleveland, naprawdę warto. Ponieważ, o ile wiem na tegorocznym CM World byliśmy jedyną (!) agencją z Polski, pomyśleliśmy, że dla zainteresowanych podsumujemy krótko to, co tam zobaczyliśmy. CM World nie przypomina imprez poświęconych content marketingowi w Polsce. W konferencji, przez 4 dni bierze udział aż 4 000 (cztery tysiące) marketerów. Oprócz dziesiątek wystąpień dotyczących różnych aspektów content marketingu konferencji towarzyszy też, w oddzielnej hali możliwość odwiedzenia stoisk dostawców usług i oprogramowania powiązanych z content marketingiem. Na CM World cały czas dzieje się naprawdę dużo. Dlatego podstawowym problemem z punktu widzenia uczestnika jest dokonywanie przemyślanych wyborów. Wystąpienia są podzielone na kilka trwających jednocześnie ścieżek, każda z prezentacji trwa ok. 45 minut. W ciągu dnia trzeba się więc nieźle nabiegać odwiedzając kilkanaście sal w których prowadzone są spotkania, żeby ułożyć z nich „własny“, najciekawszy program. Już po pierwszym dniu konferencji widać wyraźnie, że dominującą grupą uczestników są content marketerzy zatrudnieni w firmach, in-house: w działach komunikacji, w działach CM. Stanowią zdecydowaną większość, choć są tu też contentowe agencje z całego świata, blogerzy i dziennikarze zajmujący się CM, samodzielni konsultanci etc.. Organizatorzy przewidzieli jedną ze ścieżek tematycznych (Agency track) specjalnie dla agencji – pojawiały się w niej tematy dotyczące na przykład odpowiedniej struktury zespołu, rentowności, definiowaniu usług. Wystąpienia kierowane do agencji cieszyły się jednak relatywnie niskim zainteresowaniem. W tym samym czasie w innych salach (Social media track, Anaytics& Data track, Content Creation track, Content Distribution track, Big Ideas track, Teams & Culture track i kilka innych) ciężko było znaleźć miejsce! Kilkadziesiąt wystąpień, 7 kluczowych wniosków Konferencja CM World nie jest podporządkowana jakiemuś jednemu, wybranemu tematowi, który jest później rozbijany na poszczególne wystąpienia. Wręcz przeciwnie – w agendzie konferencji pojawiają się tematy z bardzo różnych, odległych od siebie obszarów. Wystąpienia są różne i trudno wysnuwać jakieś daleko idące wnioski, uśredniać je. Mimo wszystko myślę, że w trakcie tegorocznej CM World widać wyraźnie kilka rysujących się trendów, zjawisk. Podczas konferencji rozdzielaliśmy się, żeby móc uczestniczyć w możliwie dużej liczbie dyskusji i wystąpień. Słuchaliśmy różnych rzeczy, prezentacji, które dotykały różnych aspektów content marketingu, ale wspólna dyskusja wrażeń prowadziła nas właściwie do podobnych wniosków. 1: Content marketing wymaga WIELOLETNICH inwestycji Częstym błędem jest myślenie o content marketingu akcyjnie, kampanijnie. Hasło „content“ bywa synonimem „fajnie zrobionej reklamy”. Nakłady na produkcję takiej treści w stosunku do nakładów na jej promocję wynoszą np. 1:5, czasem jeszcze mniej. W kategoriach osiągania szybko jakiegoś doraźnego celu może to mieć jakiś sens, ale takie podejście nie ma wiele wspólnego z „prawdziwym“ content marketingiem. Większość prelegentów CM World bardzo to podkreślała. Pokazywali długofalowość, fakt, że content marketing to na ogół ciąg systematycznych, niekoniecznie wielkich inwestycji, które przynoszą wyniki czasem nawet dopiero po kilku latach. Co więcej, zwrot z inwestycji w content marketing warto rozpatrywać właśnie w perspektywie np. 3 lub więcej lat. Dopiero wtedy jednostkowe korzyści przynoszone regularnie przez pojedyncze treści kumulują się w duży, stały strumień np. leadów czy kontaktów ze story marki. Wyniki content marketingu jako wartość narastająca w organic search – slajd z prezentacji Michaela Brennera z Marketing Insider Group. Widać też wyraźnie, że marketerzy w USA podchodzą do content marketingu w strategiczny, przemyślany sposób. W zasadzie nie było chyba wystąpień i prezentacji projektów, w których za działaniami contentowymi nie stałoby przemyślana brand story, które nie byłyby orkiestrowane na wiele kanałów i w naprawdę długiej perspektywie. 2: Istotne są WŁASNE treści i WŁASNE kanały Zapytajcie marketerów w Polsce o content marketing, Niestety od wielu usłyszycie opowieści o kampaniach polegających na publikacji serii advertoriali (artykułów sponsorowanych) w serwisach internetowych + ich płatnej promocji, reklam CPC budujących ruch. Z perspektywy CM World wyraźnie widać, że tego rodzaju działania w zasadzie rzadko są przedmiotem zainteresowania firm w USA. Oczywiście, płatna współpraca z wydawcami jest często używanym narzędziem, ale raczej tylko wtedy, kiedy chcemy do własnych treści dobudować zasięg wybranego serwisu, na końcu kierując jednak ludzi do własnych kanałów (tak robi np. SAP budując sekcję contentową na Forbes.com). Nikt nie chce inwestować w treści publikując je w cudzych kanałach, których nie byłby w stanie kontrolować. Żadna firma nie chce też inwestować w napędzanie ruchu serwisom, które należą do kogoś innego. Takie podejście łączy się właśnie z myśleniem długofalowym, perspektywicznym o którym pisałem wyżej. Podejście „zróbmy miesięczną akcję CM w celu wsparcia sprzedaży“ na CM World w zasadzie się nie pojawiało. Adobe.com od lat inwestuje we własny content i rozwój własnych kanałów. Choć – jak wynikało z opowieści Petera Krmpotica – wymagało to po drodze kilkukrotnej korekty kursu. Najczęstszą taktyką realizowaną przez firmy w USA jest rozwój własnej sekcji contentowej, we własnym serwisie internetowym. Do tego budowanie listy newsletterowej, wspieranie się kanałami social media i działaniami media relations w dystrybucji treści. Dlatego tak ważny jest rola search i właściwego określenia ról kanałów social. Jeśli więc ktoś będzie Wam proponować wydanie budżetu content marketingowego na publikacje u zewnętrznych wydawców i ich promocję – uciekajcie jak najszybciej. Nie tędy droga. 3: Jest WIELE wymiarów zwrotu z inwestycji w CM Dużo było na CM World wystąpień poświęconych ocenie zwrotu z inwestycji w content marketing. Widać było wyraźnie, że jest to kwestia mocno dyskutowana w środowisku CM, w zespołach firm. Tym bardziej, że – jak się pewnie domyślacie – budżety na wydatki content marketingowe w USA są naprawdę duże. Ok, nadal dużo niższe niż np. na wiele innych dyscyplin marketingu (wg danych prezentowanych podczas jednego z wystąpień wynoszą na razie ok. 1/20 tego, co inwestuje się w reklamę), ale na tyle duże, żeby temat ROI był rzeczywiście ważny. Widać było, że sama sprzedaż, na wprost liczenie konwersji czy zgormadzonych leadów, wcale nie jest jakimś najważniejszym, obowiązującym modelem myślenia o ROI z CM. Content marketing jest postrzegany przede wszystkim jako dyscyplina kształtująca percepcję, wizerunek firmy czy marki. Jako metoda ciekawego przedstawienia firmy, opowieści o niej. Krótkoterminowo – jasne, fajnie jeśli kliki i konwersje będą się zgadzać. Ale w dalszej perspektywie liczy się okazja do kontaktu z klientem, czas, który poświęci na czytanie/ oglądanie/ słuchanie o marce, przemyślenia, do których pobudzimy konsumenta treściami. 4: WIELE form, różnorodność Najwięcej tematów na CM World było poświęconych treściom tekstowym i wideo. Medium potraktowanym najbardziej „po macoszemu” było audio, którego tak naprawdę dotyczyło tylko bardzo ciekawe wystąpienie Toma Webstera z Edison Research. Niezależnie od tego, w wypowiedziach wszystkich ekspertów brzmiał jednak bardzo wyraźnie postulat używania zróżnicowanych form treści. Nie poprzestawajcie na artykułach czy np. nagraniach wideo. Nagrywajcie podcasty, dzielcie się prezentacjami, publikujcie w krótkich formach w kanałach social media. NIe wystarczy kilka artykułów na blogu firmowym czy prowadzenie fan page. Oczywiście na konferencji pojawiały się pytania o role poszczególnych form contentu na różnych poziomach lejka sprzedażowego, o znaczenie w etapach customer journey. Taktycznie wykorzystanie treści w wielu formach może być różne. Na pewno wynieśliśmy jednak z CM World przekonanie, że firmy odnoszące sukcesy w content marketingu rzadko ograniczają treści do jednej, wybranej formy. Jeśli chodzi o formy, w których tworzone są treści, najciekawsza była wg mnie dyskusja prowadzona wspólnie przez Dorie Clark (Duke University), Ann Handley (MarketingProfs) oraz Mitcha Joela (Six Pixels Group). Tematem były długie formy treści i ich znaczenie w content marketingu. Nie zawsze liczy się to, żeby opowiedzieć coś krótko i dowcipnie! 5: Content marketing to praca ZESPOŁOWA. To poważna inwestycja za którą idzie tworzenie stanowisk pracy. Nie wynika to bezpośrednio z żadnego wystąpienia. Taki wniosek jest po prostu owocem naszych obserwacji i rozmów z uczestnikami CM World. Przykład: podczas jednego z wystąpień padła prośba – „proszę o podniesienie rąk osoby, w których firmach jest zatrudniony analityk contentu?”. Czy ktoś podniósł ręce? Tak, około 1/3 uczestników! Nie chodzi mi oczywiście o porównywanie realiów pracy marketerów z Polski i USA. Nakłady firm w Polsce na marketing są dużo, dużo niższe. W wielu firmach w Polsce np. HR-owiec na ½ etatu zajmuje się prowadzeniem kanałów social media i bloga. Takie są realia. Ale rozmach, z którym amerykańskie firmy podchodzą do inwestycji w content każe podejrzewać, że niedługo także u nas tworzenie treści nie będzie „dodatkową czynnością”, tylko wątkiem, któremu dedykuje się naprawdę spore zasoby firmy. Warto zacząć o tym wcześniej myśleć, albo - jeśli nie macie takich możliwości – zacząć wspierać się agencją content marketing ☺ 6: Myślenie o SEARCH jest BARDZIEJ niż ważne Jednym z najważniejszych filarów budowania zasięgu przez treści w content marketingu jest SEO. Kwestiom widoczności w Google poświęcono na CM World naprawdę dużo czasu. W agendzie konferencji pojawiały się prelekcje dotyczące m.in. optymalizacji pod uzyskiwanie widoczności w direct answers, wymogom dotyczącym mobilności stron, czynnikom rankingowym itp. Wagę tematu SEO widać było też w Cleveland bardzo wyraźnie podczas wystąpień z pozoru w ogóle nie dotyczących wyszukiwarek. Z naszej perspektywy wszystko to potwierdziło słuszność kierunków, które rekomendujemy naszym klientom. Łączy się to w całość zarówno z postulatem długoterminowego spojrzenia na content marketing (1) i tworzenia własnych kanałów (2), których widoczność w Google możemy skutecznie zwiększać. 7: Content marketing to dobra ORGANIZACJA Wydaje mi się, że to lekcja do odrobienia przez wiele polskich firm. Tematyka organizacji pracy, strukturyzacji pewnych procesów była na CM World naprawdę ważna. Podkreślała to zresztą obecność na konferencji producentów systemów do zarządzania CM – planowania treści, wspólnej pracy nad nimi, publikacji, promocji, analityki rezultatów. Amerykańskie zamiłowanie do tabelek, prostych schematów i instrukcji „krok po kroku” może wydawać się przesadne. Chwilami może nawet śmieszyć, ale kryje się za nim mądrość. Dobra organizacja pracy, choć czasem przysparza dodatkowego wysiłku - chroni przed pomyłką. Broni przed powieleniem tematu, zbytnim zawierzeniem intuicji, złą oceną pracy autorów itp. Skuteczny content marketing wymaga dobrego, starannego zaplanowania! Zwłaszcza jeśli myślimy o nim w długiej perspektywie. Nie potrzeba do tego wcale drogich narzędzi, wystarczy zwykły arkusz Excel lub dobre wykorzystanie Google Docs czy Trello. Mark your calendars in orange ink! We hope to see you again September 3-6, 2019 here in CLE! #CMWorld pic.twitter.com/GygwVgjYgA— Content Marketing (@CMIContent) 7 września 2018 Norbert Kilen, strategy director On Board Think Kong. Pomagam naszym klientom budować dobre strategie social media i content marketingowe. Od ponad 15 lat współtworzę kampanie dla firm i organizacji. Zapraszam Cię do kontaktu z nami. Chętnie pomożemy zaplanować działania, które skutecznie wesprą realizację Twoich celów. Napisz: biuro@thinkkong.pl Optymalizacja kampanii reklamowych w social media Optymalizacja kampanii reklamowych w social media to obszar wymagający po pierwsze świetnej znajomości systemów reklamowych różnych serwisów społecznościowych, a po drugie – śledzenia zmian, które wprowadzają ich administratorzy. Zajmujemy się nim dla naszych klientów w ramach obsługi ich budzetów reklamowych. Pomagamy im uzyskiwać więcej i taniej. Optymalizacja kampanii – po co się nią zajmować Celem optymalizacji reklam w social media jest zawsze uzyskanie lepszych wyników. A więc, bez zmiany budżetu – uzyskanie np. większej liczby kliknięć, rejestracji czy wypełnień formularza. Optymalizacja kampanii to proces, w którym po prostu sprawiamy, że pieniądze na promocję są wydawane lepiej. W konsekwencji optymalizacja przynosi oszczędność. Da się pozyskiwać np. więcej klientów (kliknięć, wyświetleń, rejestracji, zakupów itp.) wydając tyle samo, albo pozyskiwać tyle samo klientów wydając mniej. Źle zoptymalizowana kampania przynosi rezultaty, ale w kosztowny sposób. W źle zoptymalizowanej kampanii reklamy są wyświetlane niepotrzebnie, użytkownikom, którzy na nie nie reagują, za zbyt wysokie stawki. W dobrze zoptymalizowanej kampanii jest odwrotnie – minimalizujemy straty, wyświetlamy reklamy odpowiednim użytkownikom, w czasie i w formie, która niesie najwyższe prawdopodobieństwo sukcesu. Jakie wyniki może dać optymalizacja kampanii Wszystko zależy od jej celów, skali, sposobu prowadzenia. Często jesteśmy zapraszani do analizy dotychczasowych działań firm czy marek powiązanych np. z ich fan page, profilami w różnych mediach. Czasem od razu widać proste błędy. Czasem na pozór wszystkie działania reklamowe wydają się realizowane poprawnie, a dopiero przyjrzenie się szczegółom ujawnia drobne błędy czy niedopatrzenia. Czasem wszystko jest z kolei prowadzone na tyle dobrze, że obszar do ulepszeń jest naprawdę niewielki. Bywają projekty, w których nasze działania optymalizacyjne przynoszą np. stałe obniżenie kosztów reklamowych o 30-40 proc. Ale są też takie, gdzie nie da się tak dużo uzyskać. Na czym polega optymalizacja kampanii reklamowych Optymalizacja to proces ciągły. Nie jest tak, że na przykład przez godzinę „optymalizujemy“ kampanię, a potem odstawiamy ją na długie tygodnie, biernie obserwując postępy! Wysiłek na początku jest oczywiście największy, ale niestety później też jest sporo pracy. To dlatego za obsługę kampanii i ich optymalizację pobieramy ryczałtową opłatę zależną od budżetu, a nie jednorazową opłatę. Przykładowe wyniki działań optymalizacyjnych dla kampanii CPA w serwisie Facebook i stałym budżecie 5 tys. zł/tydzień Systemy reklamowe serwisów social media, chcąc zachęcić do wydatków reklamowych, pozwalają ustawić reklamę kilkoma kliknięciami. Niestety w praktyce korzystanie z domyślnych, proponowanych z automatu rozwiązań prowadzi do sporych wydatków. Łatwo zilustrować to na przykładzie Facebooka. Klikając „promuj post“, bez zastanowienia się nad wszystkimi parametrami naszej kampanii, uruchamiamy promocję opartą na najprostszych założeniach. Na przykład post zachęcający do przejścia na stronę w którym tekst statusu odgrywa dużą rolę, jest z automatu prezentowany na Instagramie czy w skróconej wersji na serwisach z którymi współpracuje Facebook. Reklamy są tam nieczytelne, bo odbiorcy nie widzą istotnych informacji. Posty reklamowe generują jakieś kliknięcia, ale wiele jest bezwartościowych i koszt końcowy uzyskania wartościowej wizyty jest spory. W tym przypadku tylko ograniczając listę placementów (lokalizacji) wyświetleń reklam można uzyskać spore oszczędności. Optymalizując kampanię, codziennie obserwujemy jej przebieg, zmiany w kosztach jednostkowych uzyskiwanych rezultatów, identyfikujemy pewne zjawiska, testujemy warianty. Stale modyfikujemy drobne parametry kampanii tak, żeby obniżać koszty i zwiększać skalę wyników. Elementy optymalizacji reklam w social media Poniżej wymieniliśmy 6 głównych obszarów optymalizacji, którymi zajmujemy się pracując dla naszych klientów. Nie są ustawione w kolejności od najważniejszego! Każdy z nich odgrywa swoją rolę. Każdy z tych elementów jest w stanie „położyć kampanię”, a poprawienie każdego z nich może sprawić, że wyniki szybko poszybują w górę: 1. Komunikat. Czy używamy dobrego argumentu, trafiającego w oczekiwanie i mogącego zainteresować odbiorcę? Czy jest dostosowany do grupy docelowej kampanii i wyróżnia nas? 2. Kreacja. NIe każda działa dobrze, nie każda jest przekonująca i w zrozumiały sposób komunikuje powody dla których użytkownik ma podjąć jakąś akcję (np. kliknąć). Nie każda jest też dostosowana do wszystkich placementów. 3. Grupy docelowe. Serwisy social media udostępniają bardzo bogate możliwości adresowania reklam. Demograficzne, geograficzne, behawioralne. Proste definicje typu „osoby zainteresowane zdrową żywnością“ nie zawsze się jednak sprawdzają. Np. system reklamowy Facebooka udostępnia mechanizm wykluczeń (osoby, ktore odwiedziły stronę lub spełniają jednocześnie jakieś inne kryteria), mechanizmy znajdowania użytkowników podobnych do jakiejś określonej grupy (look-a-like), definiowania TG (target group) na wiele sposobów jednocześnie. Warto je testować. 4. Placement. Miejsce, gdzie jest prezentowana reklama. Przykład: kliknięcia z urządzeń mobile nie zawsze generują tak samo często zakupy jak kliknięcia z komputerów stacjonarnych. To także kwestia obserwacji, ew. testów i podejmowania pewnych decyzji w trakcie trwania kampanii. 5. Timing. Nie zawsze każdy dzień czy zakres godzin jest odpowiedni pod kątem uzyskiwania określonych czynności ze strony użytkownika. Czasem ograniczenia czasu prezentacji reklam do pewnych przedziałów godzin mogą np. prowadzić do zmniejszenia liczby przejść „z ciekawości“ albo w inny sposób nie prowadzących do oczekiwanych rezultatów. 6. Budżet i stawki aukcyjne. Większość systemów reklamowych social media działa w oparciu o systemy aukcyjne. Oznacza to, że ustawiając kampanię określamy stawkę, którą jesteśmy skłonni zapłacić np. za wyświetlenie reklamy. Większość firm korzysta z automatycznego ustalania stawek, ale ich ręczna regulacja także pomaga czasem obniżyć koszty. Podobnie regulacja całego budżetu kampanii i tempa jej realizacji. Przykładowy wykres dokumentujący zmiany stawek aukcyjnych i uzyskiwanych wyników dla jednej z kampanii, które prowadziliśmy. Optymalizacja kampanii reklamowych w social media: jak zacząć Istnieją dwie różne drogi: samodzielna lub z agencją taką jak nasza☺ Jeśli Twój budżet reklamowy jest mikroskopijny i wydajesz 500 lub 1000 zł, lepiej zacznij od samodzielnych eksperymentów. To zbyt mala kwota, żeby oszczędności z tytułu optymalizacji miały szanse pokryć koszty prac optymalizacyjnych. Ale jeśli wydajesz na Facebooku, Instagramie czy np. Twitterze większe kwoty i chciałbyś mieć pewność, że uzyskujesz z nich najwięcej jak tylko się da – zachęcamy do kontaktu. Chętnie przeprowadzimy prosty audyt Twoich dotychczasowych działan reklamowych i zaproponujemy rozwiązania, dzięki którym wydasz mniej! Reklama w social media: do czego może służyć, ile kosztuje, jak ją rozliczać Co to jest reklama w social media Reklama social media to po prostu działania reklamowe, które są realizowane w serwisach społecznościowych. To docieranie do użytkowników serwisów społecznościowych w płatny sposób. Takie, w którym płacisz za wyświetlenia swoich treści. Dla wielu firm i marketerów synonimem reklamy social są tylko reklamy na Facebooku. Niesłusznie! Własny system reklamowy ma właściwe każda z liczących się społecznościówek – LinkedIn, Twitter, Pinterest. Oczywiście każdy z nich ma swoją specyfikę, cechy, zalety i słabe strony. Social media trudno jednak pomijać w planach marketingowych. Sam Facebook ma w Polsce ponad 16 milionów użytkowników do których łatwo możesz dotrzeć. Reklama w social media prawie zawsze spełnia kryteria reklamy „natywnej”. W większości przypadków trudno niewprawnemu użytkownikowi odróżnić ją od treści, które widzi „naturalnie”. Na przykład od postów polubionych stron czy obserwowanych profili. Względy prawne i etyczne zmuszają wszystkie serwisy do oznaczania treści reklamowych, a więc takich, których wyświetlenie jest opłacone przez reklamodawców. W większości społecznościówek takie posty czy wpisy mają niewielki, dyskretny dopisek np. „sponsored”. Termin „sponsorowanie” bywa zresztą czasem w odniesieniu do społecznościówek używany zamiennie z „reklamowanie”. Opublikowanie jakiejś treści przez profil firmy powoduje jej naturalne wyświetlenie (zasięg organiczny) się jakiejś grupie użytkowników, ale naprawdę liczący się zasięg uzyskujemy dopiero „sponsorując” treść. Czyli płacąc serwisowi za pokazywanie jej użytkownikom, którzy normalnie nie mieliby szans na zetknięcie się z nią. Czym różni się reklama w social media od innych form reklamy Po pierwsze, w odróżnieniu np. od reklamy telewizyjnej czy radiowej odbiorcy mogą wchodzić z nią w interakcje. Przykładowo mogą ją krytycznie skomentować, co bywa zmorą marketerów prowadzących np. działania sprzedażowe marki w serwisach społecznościowych. Mogą ją polubić, udostępnić. Mają wobec niej te same możliwości co wobec treści, które publikują osoby czy firmy niepłacące za reklamę. Rodzi to oczywiście dla reklamodawców zupełnie inny rodzaj wyzwań. Krytyka reklamy, która jest widoczna dla innych odbiorców, trudne i kłopotliwe pytania zadawane przez sceptycznych klientów, wynikające z tego sytuacje problemowe, spam przyklejany w komentarzach – wszystko to codzienność firm prowadzących działania reklamowe w serwisach społecznościowych. Po drugie w social media mamy na ogół większą różnorodność dostępnych form reklamy. Jest możliwość używania najprostszych, statycznych form grafika+tekst, ale są też posty wideo, interaktywne formularze (LeadAds na Facebooku i LinkedIn), posty rozwijające się w formę prostych stron (Facebook Canvas) i wiele innych. Twórcy platform społecznościowych w zasadzie nieustannie eksperymentują wprowadzając (czasem na krótko) nowe formy reklamy tworzące czasem bardzo ciekawe możliwości promocyjne. Przykładem takiego ekspertymentu jest np. wycofana już z Facebooka „sponsored domain” , czyli reklama polegająca na tym, że można było zapłacić za dodatkowe wyświetlenia postów linkujących do naszej strony nawet, jeśli to nie by byliśmy ich autorami. Tradycyjne media w zasadzie nie mają szans konkurować z tak nietypowymi formami marketingu. Skalę dostępnych form reklamy w social media można postrzegać jako wielką zaletę, ale można też widzieć w niej słabe strony. Z praktycznego punktu widzenia nadmiar form prowadzi bowiem często do koncentracji marketerów na niewłaściwych zagadnieniach. Zamiast pomyśleć o skutecznym, ciekawym przekazie realizującym strategię social media, grzęzną w technicznych zabawach kolejnymi funkcjami, eksperymentują poszukując np. niższego kosztu kliknięcia. Zapominając, że reklama w social media to po prostu kolejna odmiana tej samej dyscypliny – komunikacji z człowiekiem. Widać to zresztą na przykładzie szkoleń z reklamy w social media, które dużo częściej są poświęcane tematom technicznym niż strategii czy kreacji. Po trzecie, reklamy w social media różnią się od reklam w innych mediach możliwościami ich adresowania. Inne media, np. portale tematyczne czy magazyny drukowane mają bardzo ograniczone możliwości targetowania. Ich wydawcy, a co za tym idzie reklamodawcy mają bardzo często niewielką wiedzę o odbiorcach. Jedyne, co do czego najczęściej mają pewność to zainteresowanie odbiorcy danym tematem – artykułem, całym serwisem, klipem wideo. Siła reklamy w serwisach social media bazuje na fakcie, że social media identyfikują swoich użytkowników i gromadzą o nich naprawdę dużo informacji. Na LinkedIn można więc np. określić grupę odbiorców reklamy korzystając z wiedzy jaką ma serwis o ich pozycji zawodowej. Łatwo targetować tam reklamę np. do managerów firm spożywczych zatrudniających powyżej 50 osób. Absolutnym liderem w dziedzinie budowania modeli targetowania w oparciu o analizę behawioralną i profilowanie użytkowników jest Facebook. W kampaniach reklamowych na FB łatwo wskazać jako odbiorców np. kobiety w wieku 20-30 lat dokonujące zakupów online i interesujące się jednocześnie pielęgnacją paznokci oraz tańcem nowoczesnym. Co można osiągnąć przez reklamę w social media Najprostsza odpowiedź brzmi – to samo, co przez reklamę w każdym innym, zasięgowym medium! Społecznościówki dają wielkie możliwości dotarcia do konsumentów i świetnie nadają się do wspierania sprzedaży online, budowania świadomości marki, edukacji. Najczęstsze zastosowania reklamy w social media to odzwierciedlenie celów definiowanych przez działy marketingu. Na poziomie marketingowym to najczęściej: 1. Budowanie zasięgu i wzmacnianie rozpoznawalności marki, świadomości podejmowanych przez nią inicjatyw, nowych produktów czy ofert. 2. Zachęta do pozostawienia kontaktu (lead generation) przez kierowanie użytkowników do landing page z formularzami lub bezpośrednie zbieranie kontaktów w social media. 3. Wsparcie sprzedaży w sklepie online lub offline przez kierowanie do sklepu użytkowników, promocję specjalnych ofert, nowych promocji, remarketing. Nie oszukujmy się jednak – nie wszystkie cele da się osiągnąć reklamą w social media. Mimo starań i przekonujących prezentacji sprzedażowych m.in. Facebooka nadal trudno jest mówić o generowaniu wizyt w sklepach offline. Sam charakter i miejsce kontaktu z reklamą w social media sprawiają też np. , że skuteczność takiej reklamy w odniesieniu do produktów FMCG jest na ogół dużo niższa niż np. promocja w punktach sprzedaży. Reklama w social media, podobnie jak np. w TV oddziałuje w tych przypadkach na konsumenta na poziomie ogólnym, podnosząc rozpoznawalność marki, ale nie przemawiając do niego w chwilach, w których podejmuje decyzję przy półce z produktem. Jak określić budżet na reklamę social media Nie ma na to niestety złotej recepty. Budżety, którymi operują w social media firmy w Polsce wahają się od zera do kilkuset tysięcy złotych miesięcznie. Najważniejsze jest odniesienie budżetu do celów, które chcemy osiągnąć. Jeśli naszym celem jest np. pozyskanie przez serwis społecznościowy dodatkowych 10 kontaktów sprzedażowych do osób zainteresowanych ubezpieczeniem samochodowym – wystarczy pewnie kilkaset złotych. Jeśli jednak celem jest zbudowanie świadomości nowego produktu wśród 3 mln kobiet, mediaplan musi uwzględniać wydatki na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali miesiąca. Z wydatkami na reklamę w social media jest związanych wiele mitów. Na przykład, że reklama jest tak tania, że w zupełności wystarczy 300-500 zł w skali miesiąca. Niestety w rzeczywistości jest inaczej. Wydatki tego rzędu w większości firm nie spowodują żadnej istotnej zmiany, żadnego drgnięcia w wynikach sprzedaży. Owszem, statystyki reklamowe pokażą np. dotarcie do 50.000 osób, ale jeśli mówimy o firmie oferującej popularny produkt dostępny offline, to zaledwie muśnięcie rynku, bez realnego wpływu na świadomość przytłaczającej większości potencjalnych klientów. Dla porównania nasza agencja wydaje miesięcznie na promocję własnych treści w social media min. 2 tys. zł miesięcznie. Jesteśmy jednak specjalistyczną firmą B2B, która jest zainteresowana dotarciem do wąskiego grona specjalistów. Większość naszych klientów wydaje na reklamę znacznie więcej. W myśleniu o budżetach reklamowych jest też sporo niezrozumienia mechaniki odbioru sponsorowanych treści. Większość treści na Instagramie, Facebooku czy Twitterze jest konsumowana zdawkowo, w ekspresowym tempie narzucanym przez ruch kciuka przewijającego newsfeed. Założenie, że jednorazowe pojawienie się na ekranie telefonu ze sponsorowanym postem dokonuje jakiejś rewolucji w świadomości odbiorcy jest błędne. Pomijając sprawę viewability, czyli tego, co tak naprawdę oznacza wyświetlenie raportowane nam przez system reklamowy, pojedyncza impresja to ułamek sekundy, czasem 1-2 sekundy kontaktu, w większości przypadków bez zapamiętania, bez skupienia, często bez zrozumienia. Dlatego myśląc o budżecie reklamowym trzeba myśleć o komunikacji w sposób sekwencyjny i pogodzić się z wydatkami na powtórzony kontakt ze zwiększoną częstotliwością. Jednostkowe wydatki na reklamę w social media nominalnie nie wydają się wysokie. Na przykład koszt 1000 wyświetleń na Facebooku na ogół mieści się w przedziale od 4 do 12 zł. Można więc powiedzieć, że dotarcie do pojedynczego człowieka jest realizowane za ok. 0,4-1,2 gr. Niewiele, ale jeśli chcemy budować skalę, wartości mnożą się i robią dużo większe. Dla przykładu – koszt zasięgowej promocji 1 postu wideo na Facebooku zapewniającej 2-3-krotne dotarcie do grupy ok. 1 mln odbiorców w modelu Reach&Frequency to ok. 20.000 zł netto. Takie kwoty są oczywiście nadal niewielkie w porównaniu do kosztów działań reklamowych w TV czy prasie. Ale z punktu widzenia budżetów przeznaczanych na ogół na komunikację social przez polskie firmy to niestety sporo. Bardzo ważnym zagadnieniem związanym z budżetowaniem reklam jest też optymalizacja kampanii w social media. Często dzięki niej można uzyskać przy podobnych wydatkach dużo lepsze wyniki. Jak rozliczać działania reklamowe w social media Systemy reklamowe social media dają reklamowcom całe mnóstwo liczb, które opisują przebieg każdej kampanii. Mamy więc na bieżąco podgląd liczby wyświetleń, kliknięć, reakcji, ukryć, obejrzeń, wypełnień, liczby fanów itp. Podobnie jak w przypadku mnogości form reklamy, skala dostępnych danych łatwo może utrudniać ocenę kampanii. Dlatego, myśląc o planowaniu i rozliczaniu reklamy w social media najlepiej wychodzić zawsze od celów marketingowych. Na ich podstawie określać kluczowe wskaźniki (KPI) dla reklamy. Przykładowo, jeśli celem marketingowym firmy jest zwiększanie świadomości marki, wskaźnikiem charakteryzującym skuteczność reklam może być np. uzyskiwany w określonym budżecie zasięg i częstotliwość kontaktu. Inne dane, np. liczba przejść na stronę, przyrost fanów lub obserwujących, reakcji czy komentarzy mogą dawać jakieś pojęcie o odbiorze reklam, ale nie mają tak bezpośredniego związku z tym celem marketingowym jak uzyskiwany zasięg. Wiele serwisów stara się raportować reklamodawcom wskaźniki bardziej zbliżone do ich rzeczywistych celów niż tylko kliknięcia, reakcje i liczbę wyświetleń. Przykładowo już od dawna na Facebooku jest dostępny wskaźnik Brand Lift, który określa estymowaną liczbę osób, które zapamiętały sponsorowany wpis. Jednocześnie wiele serwisów (w tym Facebook i Twitter) od dawna pozwalają konfigurować i raportować kampanie reklamowe optymalizowane na konwersje, a więc konkretne czynności wykonane przez użytkowników na stronie www reklamodawcy – np. zamówienia, dodania do koszyka czy pozostawienia kontaktu. Jak zacząć reklamę w social media Najlepiej od zastanowienia się, dyskusji wewnątrz firmy nad celami, które moglibyście realizować w kanałach social media. Pomyśl nad rolą, którą w ogóle odgrywają te kanały w Twojej firmie i spróbuj zdefiniować swoje oczekiwania wobec reklamy w tych mediach. Drugim krokiem może być kontakt z agencją social media, na przykład taką jak nasza ☺ Oczywiście nie zniechęcamy Cię do samodzielnych eksperymentów, ale chętnie pomożemy Ci w planowaniu działań, w rozsądnym budżetowaniu, określeniu KPI, sposobów ewaluacji kampanii. Zapraszamy do kontaktu! Norbert Kilen, strategy director Think Kong. Pomagam naszym klientom budować dobre strategie social media i content marketingowe. Od ponad 15 lat współtworzę kampanie dla firm i organizacji. Zapraszam Cię do kontaktu z nami. Chętnie pomożemy zaplanować działania, które skutecznie wesprą realizację Twoich celów. Napisz: biuro@thinkkong.pl Prowadzimy kanały social media dla Profim Jeden z europejskich liderów rynku siedzisk biurowych wybrał naszą agencję do obsługi social media! Komunikację poprowadzi nasz zespół, który ma wspierać komunikację marki oraz jej produktów. Jesteśmy odpowiedzialni jest za stworzenie i moderację profili na Facebooku oraz Instagramie. Kreatywne działania mają pokazać zróżnicowanie produktów Profim, przywiązanie do jakości i designu. Poprzez działania w social media i zaangażowanie followersów, Profim chce dotrzeć do potencjalnych klientów i użytkowników mebli biurowych. Za projekty wizualne będzie odpowiedzialne studio graficzne On Board Think Kong. Umowa została podpisana na rok. Profim to jeden z czołowych producentów siedzisk biurowych w Europie. W 1991 roku firma zaczęła importować meble, a już w 1994 rozpoczęła samodzielną produkcję krzeseł i foteli biurowych. Zlokalizowana w polskim Turku firma wytwarza 120 tys. produktów miesięcznie. Główną misją firmy jest połączenie ergonomii i design na najwyższym poziomie – wyznaczanie standardów zdrowego i efektywnego siedzenia. Profim jest laureatem takich nagród jak Red Dot Design Award, German Design Award, czy Top Design Award. Działania SEO w relacjach inwestorskich – dlaczego warto? W tym roku, jako partner Kongresu Relacji Inwestorskich SEG mięliśmy przyjemność analizować i oceniać strony relacji inwestorskich największych spółek giełdowych w Polsce pod kątem ich optymalizacji SEO. Dziś publikujemy wywiad nt. SEO w relacjach inwestorskich - odpowiedzi Roberta Głowackiego, managera naszego teamu SEO na pytania Parkietu. Rozmowa ukazała się w czerwcu b.r. Na czym polega SEO? SEO to skrót od „Search Engine Optimization” oznaczający optymalizację serwisów pod kątem widoczności w wyszukiwarkach internetowych. Pomoc użytkownikom sieci w znalezieniu informacji o nas, o spółce czy produktach. Większość projektów SEO dotyczy właśnie kwestii sprzedaży, gdzie optymalizacja pomaga trafić do użytkowników poszukujących konkretnych rozwiązań. Obecnie SEO staje się dziedziną coraz mniej techniczną, a coraz bardziej opartą na rozumieniu potrzeb użytkownika. Działania SEO polegają więc często głównie na planowaniu i tworzeniu treści; artykułów, infografik, materiałów wideo. Pod tym kątem SEO ma wiele wspólnego ze strategią content marketing. SEO to nie tylko Google - wyszukiwanie informacji ma również miejsce na YouTube (materiały wideo), a także – w kontekście pozyskania zagranicznych inwestorów i klientów – w Bing, chińskim Baidu czy rosyjskim Yandex. We współczesnym SEO, także w SEO w relacjach inwestorskich sprawy techniczne oczywiście nadal są ważne. Liczy się np. dostosowywanie serwisów do aktualnych standardów, zmieniających się wymogów wyszukiwarek. Praca SEO-wca skutkuje zwiększeniem ruchu (liczby wizyt) na stronie, a pośrednio np. wzmacnia rozpoznawalność marki czy np. przekłada się na wzrost sprzedaży, zbieranie prospektów sprzedażowych, docieranie do nowych klientów poszukujących konkretnych informacji. Jak prezentuje się SEO w relacjach inwestorskich, w spółkach giełdowych? W ostatnim okresie dokonaliśmy dokładnego przeglądu blisko stu stron poświęconych Relacjom Inwestorskich (IR) należących do spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Nasza analiza dotyczyła zarówno dużych, średnich, jak i małych rodzimych spółek. Zebrane informacje pozwoliły nam zaobserwować, co jest tak zwaną piętą achillesową serwisów IR, nie tylko pod kątem samego SEO, ale również dostosowania owych stron do aktualnych standardów wyszukiwarki Google, czyli dostępu do informacji, mobilności oraz bezpieczeństwa internautów w sieci. Nasza analiza pokazała m.in., że mimo iż w Polsce są serwisy IR, które mają nowoczesną stronę z przejrzystą szatą graficzną, to nadal blisko 50 proc. z nich jest mocno zacofana technologicznie i nie jest dostosowana do wspomnianych wyżej standardów. Jakie prowadzić działania SEO, aby przyniosły długofalowy efekt? W działaniach SEO istotny jest plan i konsekwencja, a także ustalenie tego, co chcemy osiągnąć poprzez aktywność SEO. Najczęściej zależy nam na pozyskaniu ruchu z wyszukiwarki. Spółkom giełdowym rozpoczynającym dopiero swoją przygodę z SEO w relacjach inwestorskich zalecałbym zrobienie małego testu, np. wpisanie w wyszukiwarce kombinacji fraz jak: „nazwa spółki + notowania”, „cena akcji + nazwa spółki”, „raporty + nazwa spółki” i sprawdzenie, na którym miejscu w wyszukiwarce pojawiła się nasza strona. Czy spółce udało się znaleźć przynajmniej w pierwszej dziesiątce? Niestety, z obserwacji wiemy, że często wynik takiego eksperymentu bywa negatywny. Musimy odpowiedzieć sobie więc na pytanie czy godzimy się z sytuacją, w której inwestorzy będą czerpać informacje o naszej spółce nie bezpośrednio z naszego serwisu, lecz z innych, czasem zawierających niepełne lub błędne informacje. Bardzo ważne jest dbanie o jakość i unikalność treści zamieszczanych na naszych serwisach. W spółkach i ich otoczeniu dzieją się istotne i ciekawe wydarzenia, o których warto informować inwestorów. Częstym, niewłaściwym z punktu widzenia SEO w relacjach inwestorskich postępowaniem jest zamieszczenie tych samych treści zarówno w serwisie IR spółki i na portalach zewnętrznych. Ten przykładowy, prosty błąd prowadzi do powstania tzw. duplikatu seowego, który w konsekwencji sprawi, że żadna z treści nie uzyska wysokiego miejsca w wyszukiwarce. Jaki jest najczęstszy błąd związany z prowadzeniem serwisu IR? Najczęściej polega on na tym, że główna strona spółki ma już za sobą znaczącą zmianę pod kątem technicznym, a także jest regularnie przebudowywana i udoskonalana. Natomiast sekcja IR utworzona jest na odrębnej domenie, „schowanej przed światem” i do tego zacofanej technologicznie. Chciałbym mocno podkreślić, że nasza analiza, która miała za zadanie sprawdzić m.in. realną widoczność stron IR w Google, wykazała, że największy ruch uzyskują te serwisy IR, które są umieszczane w strukturze serwisu głównego, a nie na osobnej, schowanej subdomenie. Wiąże się to z faktem, że wyszukiwarki traktują takie subdomeny jak osobne serwisy, przez co strona IR nie zyskuje całego autorytetu w oczach wyszukiwarki, musi go budować praktycznie od nowa. Jakie działania powinny podjąć spółki, aby serwis IR był atrakcyjny dla inwestorów? Z naszego punktu widzenia są to przede wszystkim kwestie techniczne, do których polscy emitenci nie przykładają dużej uwagi. I tak w pierwszej kolejności spółki powinny zadbać o szyfrowanie połączeń internetowych. Dodajmy, że wyszukiwarka Google planuje w niedługim czasie wprowadzić automatyczne ostrzeganie użytkowników, którzy znaleźli się na stronach niestosujących szyfrowania. Popatrzmy na tę sytuację z perspektywy inwestora, który wchodząc na stronę główną spółki, często widzi nowoczesny i funkcjonalny serwis, prezentujący innowacyjną i dobrze prosperującą firmę. Ten sam inwestor wchodzi na stronę poświęconą relacjom inwestorskim – spowolnioną i technicznie zacofaną, a co więcej na ekranie jego laptopa wyświetla się informacja o zagrożeniu wynikającym z braku zabezpieczeń. W obecnym świecie cyberbezpieczeństwo odgrywa istotną funkcję, a korzystanie z SSL jest praktycznie standardem, zaś jego brak odstępem od zasad bezpieczeństwa. Dlatego też tego rodzaju sytuacje ma pewno szkodzą wizerunkowo spółce. Polscy emitenci powinni także zadbać o wersje mobilne serwisów IR. W sytuacji, gdy udział urządzeń mobilnych ciągle rośnie, brak wersji responsywnej może zniechęcić inwestorów do zapoznawania się z informacjami, które publikujemy. Co więcej, w ostatnim miesiącu Google zmienił znacznie system oceniania stron, od teraz to strona mobilna oceniana jest najwyżej i to właśnie od jej jakości zależeć będą głównie rankingi i widoczność strony w wynikach wyszukiwania.
starsze


Zostaw nam swój e-mail.
Jeszcze dziś wyślemy Ci raport
z badania użytkowników Facebooka.

Od czasu do czasu dostaniesz od nas
inne ciekawe materiały.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (adresu email) przez Administratora danych, którym jest spółka Think Kong Sp. z o.o. ul. Wolska 88, 01-141 Warszawa w celu przesyłania mi informacji handlowych o produktach sprzedawanych przez Administratora. Przyjmuję do wiadomości, że udzielenie powyższej zgody jest dobrowolne. Powyższa zgoda może być w każdej chwili przeze mnie odwołana na podstawie oświadczenia przesłanego pocztą zwykłą na podany wyżej adres Administratora lub za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres email: biuro@thinkkong.pl. Pozostałe informacje dotyczące przetwarzania przez Administratora moich danych i przysługujących mi uprawnień z tym związanych są zawarte Polityce Prywatności Administratora dostępnej tutaj.